giełda, akcje, inwestycje
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
10 rubli - numizmatyka ][ Remonty Warszawa ][ piankowe materace

czy to juz ?

Forum: / Giełda, inwestycje - archiwum 2000 / czy to juz ?
. 1 . 2 . 3 . >>
Autor Wiadomość
Robert Cichowlas

Posted: 15 Wrz 2000 18:36:19



djia -1,12%
nasdaq -2,67%
to tyle na razie.
w poniedzialek moze byc GORACO.
Pozdr. R.C.






psg

Posted: 15 Wrz 2000 18:45:19



djia -1,12%
nasdaq -2,67%
to tyle na razie.
w poniedzialek moze byc GORACO.
Pozdr. R.C.

Ja myślę, że już koniec przynajmniej dla TMT.
Szczerze współczuję tym którzy nie zostali na kasie w ten weekend.

Zatanawiam się też co na to nif-y w poniedziałek (czy będą kontynuować
wzrosty z ciągłych na fixie - wątpię).

PZDR PSG






Jara

Posted: 15 Wrz 2000 19:56:38




djia -1,12%
nasdaq -2,67%
to tyle na razie.
w poniedzialek moze byc GORACO.
Pozdr. R.C.



eee tamm ...u nas i tak hossa rafalz mowi.....

na czacie chodza sluchy ze poniedziedzialek na byc KLUCZOWY ;-)
jeszcze dzis rano slyszalem szereg opini o biciu rekordow w stanach
i 2120 na wig20 w nastepnym tygodniu... .. stawiam na srode ;-)

zupelnie nie moglem pojasc wiekszosci komentatorow
rynku ktorzy liczyli na dobra inflacje u nas i zwiazku z tym wzrosty...
{notebane powielane jeszcze dzis przez wielu}
przeciez prognoze deflacji w sierpniu to analitycy PKOsa przyslali
mi miesiac temu ...w zwiazku z tym ze dla mnie byla to rzecz oczywista
to smiem powatpiewac ze dla duzych jest niespodzianka....
sierpien to juz przeszlosc rafale...
wiekszosc analitykow trabilo ze najgorsze to juz za nami {inflacja,
deficyt} mam nieco inne zdanie w tym temacie .....przed nami...

Crude Oil 35.85 +1.85 +5.43 %
bez spadku mocnego cen ropy nie ma hossy ani zadnej stabilizacji
sa tylko spadki spadki...
a tera pytanie?
Jaki moment wybral by Saddam aby uwiecznic sie w historii
i odgryzc sie na amerykanach?
podaje tel audio ...albo nie..... kol Krotki poda.... ;-)

pozdrawiam
Jara






Side

Posted: 15 Wrz 2000 21:03:47



wlasnie, hossa pewna ;-)
przeciez juz inflacja spada i zaraz bedzie ponizej 10%, i stopy spadna, i
pewnie produkcja przemyslowa w pon. +10%, i jest extra!!!! ;-)

ps. ci "analitycy" i czlonkowie rzadu i RPP czasem sie bardziej podniecaja i
napalaja niz najbardziej poczatkujacy gracze na gieldzie ....;-)

Pozdrowienia
Side




wiadomości

djia -1,12%
nasdaq -2,67%
to tyle na razie.
w poniedzialek moze byc GORACO.
Pozdr. R.C.



eee tamm ...u nas i tak hossa rafalz mowi.....

na czacie chodza sluchy ze poniedziedzialek na byc KLUCZOWY ;-)
jeszcze dzis rano slyszalem szereg opini o biciu rekordow w stanach
i 2120 na wig20 w nastepnym tygodniu... .. stawiam na srode ;-)

zupelnie nie moglem pojasc wiekszosci komentatorow
rynku ktorzy liczyli na dobra inflacje u nas i zwiazku z tym wzrosty...
{notebane powielane jeszcze dzis przez wielu}
przeciez prognoze deflacji w sierpniu to analitycy PKOsa przyslali
mi miesiac temu ...w zwiazku z tym ze dla mnie byla to rzecz oczywista
to smiem powatpiewac ze dla duzych jest niespodzianka....
sierpien to juz przeszlosc rafale...
wiekszosc analitykow trabilo ze najgorsze to juz za nami {inflacja,
deficyt} mam nieco inne zdanie w tym temacie .....przed nami...

Crude Oil 35.85 +1.85 +5.43 %
bez spadku mocnego cen ropy nie ma hossy ani zadnej stabilizacji
sa tylko spadki spadki...
a tera pytanie?
Jaki moment wybral by Saddam aby uwiecznic sie w historii
i odgryzc sie na amerykanach?
podaje tel audio ...albo nie..... kol Krotki poda.... ;-)

pozdrawiam
Jara








Jara

Posted: 15 Wrz 2000 21:02:15




wlasnie, hossa pewna ;-)
przeciez juz inflacja spada i zaraz bedzie ponizej 10%, i stopy spadna, i
pewnie produkcja przemyslowa w pon. +10%, i jest extra!!!! ;-)

ps. ci "analitycy" i czlonkowie rzadu i RPP czasem sie bardziej podniecaja
i

napalaja niz najbardziej poczatkujacy gracze na gieldzie ....;-)

Pozdrowienia
Side

Pamietasz jak bylo w 98 ? ....kryzys rosyjski ....

kryzys w rosji nie bedzie mial zadnego wplywu na
gosp polska - mowili RPP i inni propagandzisci....
w sumie co sie dziwisz? to jest ton urzedowy..
pogadaj prywatnie ...

Jara








Side

Posted: 15 Wrz 2000 21:29:24



urzedowy ton?
chyba u ruskich ...., klamstwo, klamstwem poganiane ....

- swoja droga to mnie bawi jak np. ostanio w TV wice-minister finansow byl
na 100% przekonany, ze ropa SPADNIE! w najblizszych miesiacach ....
a jakie on ma pojecie o tym rynku? z tego co sie wypowiadal to zielony jest
kompletnie ....
- podobnie zreszta sadza analitycy w usa ...., ze za pol roku ropa duzo
nizej ..., mi sie tu troche euro przypomina ..., jak pare miesiecy, czy tez
jeszcze dawniej mowili, ze ten spadek to tylko korekta i na 100% euro bedzie
sie stabilnie zachowywac, lub nawet pojdzie w gore bo gospodarka europejska
ma sie swietnie rozwijac ....

no nic ..., zobaczymy ;-)

Pozdrowienia
Side





wlasnie, hossa pewna ;-)
przeciez juz inflacja spada i zaraz bedzie ponizej 10%, i stopy spadna,
i

pewnie produkcja przemyslowa w pon. +10%, i jest extra!!!! ;-)

ps. ci "analitycy" i czlonkowie rzadu i RPP czasem sie bardziej
podniecaja

i
napalaja niz najbardziej poczatkujacy gracze na gieldzie ....;-)

Pozdrowienia
Side

Pamietasz jak bylo w 98 ? ....kryzys rosyjski ....
kryzys w rosji nie bedzie mial zadnego wplywu na
gosp polska - mowili RPP i inni propagandzisci....
w sumie co sie dziwisz? to jest ton urzedowy..
pogadaj prywatnie ...

Jara










Marek Pryzmont "Krotki"

Posted: 16 Wrz 2000 00:05:38



zupelnie nie moglem pojasc wiekszosci komentatorow
rynku ktorzy liczyli na dobra inflacje u nas i zwiazku z tym wzrosty...
{notebane powielane jeszcze dzis przez wielu}
przeciez prognoze deflacji w sierpniu to analitycy PKOsa przyslali
mi miesiac temu ...w zwiazku z tym ze dla mnie byla to rzecz oczywista
to smiem powatpiewac ze dla duzych jest niespodzianka....

Taki to juz mamy narod Jara ktory nie patrzy jak jest ale czy jest lepiej
czy gorzej. Zupelnie jak za komunizmu. Ten system opieral sie glownie na tym
ze jak ludzie nie mieli co jesc a rzad sypnal troche szynki do sklepow to
wszyscy byli zadowoleni, wdzieczni i impreza trwala na calego o
pochlebstwach w strone tak wspanialego rzadu nie wspomne. A pamietacie jak
chleb przywiezli do sklepu ??? Wszyscy sie cieszyli. A jak dalo sie zalatwic
po znajomosci papier toaletowy ??? Wszyscy sie cieszyli. A teraz ? A teraz
cieszymy sie wszyscy bo inflacja nam spadla ;-) I to o ile !!!!!!! Hoho USA
czy polowa europy taki spadek inflacji to moze w 6 miesiecy miec a my ?
Debesciaki jak mowi moja babcia. A MOZE DO CHOLERY WSZYSCY SIE OBUDZA I
ZAPYTAJA JAKA W POLSCE BYLA PRZEWIDZIANA INFLACJA NA TEN ROK I JAKA POWINNA
BYC ZEBY NASZEGO KRAJU NIE TRAKTOWAC JAKO SASIADA ROSJI ALE EUROPY. JA SIE
BEDE CIESZYL JESLI INFLACJA BEDZIE ROSNAC A NIE SPADAC TAK JAK TERAZ, Z TA
TYLKO ROZNICA ZE WZROST BEDZIE Z 4 DO 4,3 !!! EEEE CO JA ZA BAJKI OPOWIADAM
?

Zdrowka i nizszej inflacji

Marek Pryzmont "Krotki"


Ps Jara w swietle prawa nie popelnia przestepstwa ten ktory wszelkimi
mozliwymi sposobami chcial zapobiec popelnieniu zbrodni lub dokonal
wszelkich staran by pomoc ofierze. Dlatego kradziez $ z konta longow nie
bedzie w poniedzialek przestepstwem gdyz obaj wykazujac duzo cierpliwosci i
dobrej woli staralismy sie uswiadomic owieczkom ( pozdr Raider :) na jaka
rzez sie pchaja.






Sławomir Burzyński

Posted: 15 Wrz 2000 22:19:42



Zrób sobie wykres poziomu inflacji nie za 3 mies. tylko od pocz. lat 90.
Również zrób sobie wykres wzrostu PKB i płac realnych.

Wstydzić się nie mamy czego.

Sąsiadem Rosji będziemy zawsze - jeżeli nie zmienimy położenia, a Europy
nigdy nie opuszczaliśmy.

Powodzenia


--

Sławomir Burzyński



Debesciaki jak mowi moja babcia. A MOZE DO CHOLERY WSZYSCY SIE OBUDZA I
ZAPYTAJA JAKA W POLSCE BYLA PRZEWIDZIANA INFLACJA NA TEN ROK I JAKA
POWINNA

BYC ZEBY NASZEGO KRAJU NIE TRAKTOWAC JAKO SASIADA ROSJI ALE EUROPY. JA SIE
BEDE CIESZYL JESLI INFLACJA BEDZIE ROSNAC A NIE SPADAC TAK JAK TERAZ, Z TA
TYLKO ROZNICA ZE WZROST BEDZIE Z 4 DO 4,3 !!! EEEE CO JA ZA BAJKI
OPOWIADAM

?

Zdrowka i nizszej inflacji

Marek Pryzmont "Krotki"


Ps Jara w swietle prawa nie popelnia przestepstwa ten ktory wszelkimi
mozliwymi sposobami chcial zapobiec popelnieniu zbrodni lub dokonal
wszelkich staran by pomoc ofierze. Dlatego kradziez $ z konta longow nie
bedzie w poniedzialek przestepstwem gdyz obaj wykazujac duzo cierpliwosci
i

dobrej woli staralismy sie uswiadomic owieczkom ( pozdr Raider :) na jaka
rzez sie pchaja.







Marek Pryzmont "Krotki"

Posted: 16 Wrz 2000 00:43:10




Zrób sobie wykres poziomu inflacji nie za 3 mies. tylko od pocz. lat 90.
Również zrób sobie wykres wzrostu PKB i płac realnych.
Sławomir Burzyński

I o tym wlasnie mowie :-)))) Jest coraz lepiej. Mozemy miec nawet i
najwiekszy wzrost PKB i najszybciej malejacaca inflacje. Ale zeby to jeszcze
byly inne poziomy !!! Wszystko idzie ku lepszemu to fakt i ja sie z tego
ciesze. Nie ciesze sie tylko z porowniania naszych plac, o ktorych
wspomniales, do plac za nasza zachodnia granica. Bo moja ciocia ktora
przyjezdza tu z Niemiec i tam ma srednia pensje, u nas rzadzi jak my w Rosji
( jak ktos odwazy sie pojechac :) Chodzi mi tylko o to ze jedni ciesza sie
ze spadku inflacji a drudzy ze spadku inflacji do xx.xx poziomu. Ja naleze
do tych drugich i dla mnie ten poziom jest grubo ponizej 10,00

Zdrowka

Marek Pryzmont "Krotki"







misza

Posted: 15 Wrz 2000 23:10:02



Zgoda! Z perspektywy 10-ciu lat mozna mowic ze sytuacja sie diametralnie
polepszyla. I nadal tak pewnie bedzie (a przynajmniej powinno byc!). Kraj
zmierza w dobrym kierunku, ci na gorze posiadaja ogolna wiedze z zakresu
tego co musza robic, aby przyblizac nas do zachodnich sasiadow. Problem
polega na tym ze kazdy z nich ma inna wizje realizacji tychze ambitnych
planow i poprzez ciagle spory i przepychanki polityczne, proces ich
realizacji spowalnia. Tym samym odbija sie to glosna czkawka na sytuacji
makroekonomicznej kraju oraz na wiarygodnosci polskiej gospodarki w oczach
zachodnich ekspertow. Jezeli ci na gorze nie zaczna postrzegac interesu
narodowego jako wspolnego celu i nie zaczna siegac wzrokiem dalej anizeli do
czubka wlasnego nosa (czyt. interesu ugrupowania z ktorego sie wywodzi) to w
perspektywie kilku miesiecy czeka nas coraz wiekszy balagan.
Jak spojrzymy za kolejne 5 lat to rowniez bedzie mozna stwierdzic ze w 2000
r mielismy pewne zawirowania gospodarcze z ktorymi sobie w koncu
poradzilismy. Co z tego ze zamiast jednocyfrowej inflacji mamy dwucyfrowa,
co z tego ze deficyt obrotow biezacych spada wolniej niz bylo planowane....
Mozemy sie usprawiedliwiac ze sa to tendencje krotkotrwale. Wiadomo jednak
ze do takich sytuacji moglo nie dojsc. Kazda taka "eknomiczna
niespodzianaka" skutkuje tym ze gospodarka obsuwa sie pieterko nizej i na
nowo musi pokonywac ta sama droge (a sil juz znacznie mniej). Chodzi o to
aby proces dazenia do normalnosci, do stworzenia silnego i stabilnego
gospodarczo i politycznie kraju skrocic do minimum i aby owych
niepotrzebnych zawirowan w przyszlosci bylo jak najmniej.
Warto w tym miejscu zwrocic uwage ze w tym wyscigu do normalnosci nie
uczestniczymy sami. Nasi poludniowi i wschodni sasiedzi tez walcza o miejsca
na podium. Jeszcze do niedawna przewodzilismy czolowce peletonu, obecnie
czolowka zaczyna nam odjezdzac!
pzdr
misza

Zrób sobie wykres poziomu inflacji nie za 3 mies. tylko od pocz. lat 90.
Również zrób sobie wykres wzrostu PKB i płac realnych.

Wstydzić się nie mamy czego.

Sąsiadem Rosji będziemy zawsze - jeżeli nie zmienimy położenia, a Europy
nigdy nie opuszczaliśmy.

Powodzenia


--

Sławomir Burzyński



Debesciaki jak mowi moja babcia. A MOZE DO CHOLERY WSZYSCY SIE OBUDZA I
ZAPYTAJA JAKA W POLSCE BYLA PRZEWIDZIANA INFLACJA NA TEN ROK I JAKA
POWINNA
BYC ZEBY NASZEGO KRAJU NIE TRAKTOWAC JAKO SASIADA ROSJI ALE EUROPY. JA
SIE

BEDE CIESZYL JESLI INFLACJA BEDZIE ROSNAC A NIE SPADAC TAK JAK TERAZ, Z
TA

TYLKO ROZNICA ZE WZROST BEDZIE Z 4 DO 4,3 !!! EEEE CO JA ZA BAJKI
OPOWIADAM
?

Zdrowka i nizszej inflacji

Marek Pryzmont "Krotki"


Ps Jara w swietle prawa nie popelnia przestepstwa ten ktory wszelkimi
mozliwymi sposobami chcial zapobiec popelnieniu zbrodni lub dokonal
wszelkich staran by pomoc ofierze. Dlatego kradziez $ z konta longow nie
bedzie w poniedzialek przestepstwem gdyz obaj wykazujac duzo
cierpliwosci

i
dobrej woli staralismy sie uswiadomic owieczkom ( pozdr Raider :) na
jaka

rzez sie pchaja.









Pawel Rejczak

Posted: 15 Wrz 2000 23:15:19




Zgoda! Z perspektywy 10-ciu lat mozna mowic ze sytuacja sie diametralnie
polepszyla. I nadal tak pewnie bedzie (a przynajmniej powinno byc!). Kraj
zmierza w dobrym kierunku, ci na gorze posiadaja ogolna wiedze z zakresu
tego co musza robic, aby przyblizac nas do zachodnich sasiadow. Problem
polega na tym ze kazdy z nich ma inna wizje realizacji tychze ambitnych
planow i poprzez ciagle spory i przepychanki polityczne, proces ich
realizacji spowalnia. Tym samym odbija sie to glosna czkawka na sytuacji
makroekonomicznej kraju oraz na wiarygodnosci polskiej gospodarki w oczach
zachodnich ekspertow. Jezeli ci na gorze nie zaczna postrzegac interesu
narodowego jako wspolnego celu i nie zaczna siegac wzrokiem dalej anizeli
do

czubka wlasnego nosa (czyt. interesu ugrupowania z ktorego sie wywodzi) to
w

perspektywie kilku miesiecy czeka nas coraz wiekszy balagan.
Jak spojrzymy za kolejne 5 lat to rowniez bedzie mozna stwierdzic ze w
2000

r mielismy pewne zawirowania gospodarcze z ktorymi sobie w koncu
poradzilismy. Co z tego ze zamiast jednocyfrowej inflacji mamy dwucyfrowa,
co z tego ze deficyt obrotow biezacych spada wolniej niz bylo
planowane....

Mozemy sie usprawiedliwiac ze sa to tendencje krotkotrwale. Wiadomo jednak
ze do takich sytuacji moglo nie dojsc. Kazda taka "eknomiczna
niespodzianaka" skutkuje tym ze gospodarka obsuwa sie pieterko nizej i na
nowo musi pokonywac ta sama droge (a sil juz znacznie mniej). Chodzi o
to

aby proces dazenia do normalnosci, do stworzenia silnego i stabilnego
gospodarczo i politycznie kraju skrocic do minimum i aby owych
niepotrzebnych zawirowan w przyszlosci bylo jak najmniej.
Warto w tym miejscu zwrocic uwage ze w tym wyscigu do normalnosci nie
uczestniczymy sami. Nasi poludniowi i wschodni sasiedzi tez walcza o
miejsca

na podium. Jeszcze do niedawna przewodzilismy czolowce peletonu, obecnie
czolowka zaczyna nam odjezdzac!
pzdr
misza

Wobec tego proponuje bys zajal sie polityka, za pare lat moze uda Ci sie
wejsc do parlamentu a tam bedziesz mogl przyczyniac sie do "tworzenia
silnego i stabilnego gospodarczo i politycznie kraju" :)

Pozdrawiam
Pawel Rejczak






Sławomir Burzyński

Posted: 15 Wrz 2000 23:18:37



Gdyż nie od razu Częstochowę zbudowano. Niemcy na swoje płace pracowali i
mieli do tego warunki przez znacznie dłuższy okres niż my.
My mogliśmy rozpocząć reformy z głównym udziałem Balcerowicza dopiero 10 lat
temu i ten okres powinno się porównywać z innymi krajami. Np. z byłym NRD,
gdzie pomimo wielkiej pomocy bogatego brata nie radzą sobie najlepiej.
A to, że płace są jeszcze znacznie wyższe, przecież wcześniej było znacznie
gorzej. Ważne, żeby w przyszłości było lepiej.


Powodzenia


--

Sławomir Burzyński



Nie ciesze sie tylko z porowniania naszych plac, o ktorych
wspomniales, do plac za nasza zachodnia granica. Bo moja ciocia ktora
przyjezdza tu z Niemiec i tam ma srednia pensje, u nas rzadzi jak my w
Rosji

( jak ktos odwazy sie pojechac :) Chodzi mi tylko o to ze jedni ciesza
sie

ze spadku inflacji a drudzy ze spadku inflacji do xx.xx poziomu. Ja naleze
do tych drugich i dla mnie ten poziom jest grubo ponizej 10,00







Marek Pryzmont "Krotki"

Posted: 16 Wrz 2000 01:20:07




Zgoda! Z perspektywy 10-ciu lat mozna mowic ze sytuacja sie diametralnie
polepszyla. I nadal tak pewnie bedzie (a przynajmniej powinno byc!). Kraj
zmierza w dobrym kierunku, ci na gorze posiadaja ogolna wiedze z zakresu
tego co musza robic, aby przyblizac nas do zachodnich sasiadow. Problem
polega na tym ze kazdy z nich ma inna wizje realizacji tychze ambitnych
planow i poprzez ciagle spory i przepychanki polityczne, proces ich
realizacji spowalnia. Tym samym odbija sie to glosna czkawka na sytuacji
makroekonomicznej kraju oraz na wiarygodnosci polskiej gospodarki w oczach
zachodnich ekspertow. Jezeli ci na gorze nie zaczna postrzegac interesu
narodowego jako wspolnego celu i nie zaczna siegac wzrokiem dalej anizeli
do

czubka wlasnego nosa (czyt. interesu ugrupowania z ktorego sie wywodzi) to
w

perspektywie kilku miesiecy czeka nas coraz wiekszy balagan.
Jak spojrzymy za kolejne 5 lat to rowniez bedzie mozna stwierdzic ze w
2000

r mielismy pewne zawirowania gospodarcze z ktorymi sobie w koncu
poradzilismy. Co z tego ze zamiast jednocyfrowej inflacji mamy dwucyfrowa,
co z tego ze deficyt obrotow biezacych spada wolniej niz bylo
planowane....

Mozemy sie usprawiedliwiac ze sa to tendencje krotkotrwale. Wiadomo jednak
ze do takich sytuacji moglo nie dojsc. Kazda taka "eknomiczna
niespodzianaka" skutkuje tym ze gospodarka obsuwa sie pieterko nizej i na
nowo musi pokonywac ta sama droge (a sil juz znacznie mniej). Chodzi o
to

aby proces dazenia do normalnosci, do stworzenia silnego i stabilnego
gospodarczo i politycznie kraju skrocic do minimum i aby owych
niepotrzebnych zawirowan w przyszlosci bylo jak najmniej.
Warto w tym miejscu zwrocic uwage ze w tym wyscigu do normalnosci nie
uczestniczymy sami. Nasi poludniowi i wschodni sasiedzi tez walcza o
miejsca

na podium. Jeszcze do niedawna przewodzilismy czolowce peletonu, obecnie
czolowka zaczyna nam odjezdzac!
pzdr
misza


Zgadzam sie i mimo ze trzymam shorty to bardzo chcialem aby dzis ogloszona
inflacja byla 9 % :-) Jeszcze wiele razy moja krotka pozycja bedzie sobie
zyczyc dwucyfrowej inflacji ale ja jako Krotki ( przez duze K :) nigdy juz
bym jej niechcial ogladac.

Zdrowka

Marek Pryzmont "Krotki"






Pawel Rejczak

Posted: 15 Wrz 2000 23:28:55




zupelnie nie moglem pojasc wiekszosci komentatorow
rynku ktorzy liczyli na dobra inflacje u nas i zwiazku z tym wzrosty...
{notebane powielane jeszcze dzis przez wielu}
przeciez prognoze deflacji w sierpniu to analitycy PKOsa przyslali
mi miesiac temu ...w zwiazku z tym ze dla mnie byla to rzecz oczywista
to smiem powatpiewac ze dla duzych jest niespodzianka....

Taki to juz mamy narod Jara ktory nie patrzy jak jest ale czy jest lepiej
czy gorzej. Zupelnie jak za komunizmu. Ten system opieral sie glownie na
tym

ze jak ludzie nie mieli co jesc a rzad sypnal troche szynki do sklepow to
wszyscy byli zadowoleni, wdzieczni i impreza trwala na calego o
pochlebstwach w strone tak wspanialego rzadu nie wspomne. A pamietacie jak
chleb przywiezli do sklepu ??? Wszyscy sie cieszyli. A jak dalo sie
zalatwic

po znajomosci papier toaletowy ??? Wszyscy sie cieszyli. A teraz ? A teraz
cieszymy sie wszyscy bo inflacja nam spadla ;-) I to o ile !!!!!!! Hoho
USA

czy polowa europy taki spadek inflacji to moze w 6 miesiecy miec a my ?
Debesciaki jak mowi moja babcia. A MOZE DO CHOLERY WSZYSCY SIE OBUDZA I
ZAPYTAJA JAKA W POLSCE BYLA PRZEWIDZIANA INFLACJA NA TEN ROK I JAKA
POWINNA

BYC ZEBY NASZEGO KRAJU NIE TRAKTOWAC JAKO SASIADA ROSJI ALE EUROPY. JA SIE
BEDE CIESZYL JESLI INFLACJA BEDZIE ROSNAC A NIE SPADAC TAK JAK TERAZ, Z TA
TYLKO ROZNICA ZE WZROST BEDZIE Z 4 DO 4,3 !!! EEEE CO JA ZA BAJKI
OPOWIADAM

?

Zle rozumowanie.
Wg takiej teorii gielda powinna stanac w miejscu. W miejscu ktore jest
miejscem idealnym dla pewnego stanu fundamentalnego. Tymczasem gielda jest
kierowana przez tlum, ktory wycenia ja raz powyzej stanu fundamentalnego ,
drugi raz ponizej (cos jakby oscylator krazacy dokola krzywej, ktorej
zadnymi metodami nie da sie wykreslic; pisalem o tym kiedys - powinno byc
wiecej w archiwum).

Wlasciwie w zaden sposob nie mozna okreslic kiedy rynek jest powyzej czy
ponizej wyceny.
Na pewno nie ma tu zastosowania ogladanie inflacji, cen ropy i tym podobnych
standardow. Tu przydaje sie psychologia samego rynku - nikt nie moze
powiedziec, ze np. teraz fair value rynku znajduje sie na poziomie 1500 albo
2500. Tego nie wiadomo.

Rynki zawsze sie myla - kraza wokolo rzeczywistosci zgodnie z falami emocji
tlumu operujacego na tych rynkach.


Zdrowka i nizszej inflacji

Marek Pryzmont "Krotki"


Ps Jara w swietle prawa nie popelnia przestepstwa ten ktory wszelkimi
mozliwymi sposobami chcial zapobiec popelnieniu zbrodni lub dokonal
wszelkich staran by pomoc ofierze. Dlatego kradziez $ z konta longow nie
bedzie w poniedzialek przestepstwem gdyz obaj wykazujac duzo cierpliwosci
i

dobrej woli staralismy sie uswiadomic owieczkom ( pozdr Raider :) na jaka
rzez sie pchaja.


Jak wiesz, gram krotkoterminowym systemem wiec po otrzymaniu sygnalu zajalem
pozycje. Czy strace lub zyskam? Nie wiem. Jednakze mam zaufanie do moich
metod i gdyby faktycznie szykowal sie niesamowity krach w ktory wierzy teraz
wiekszosc, te metody kaza zajac odpowiednia pozycje na ktorej parokrotnie
odrobie wczesniejsze falszywe sygnaly.

Obawiam sie tylko jednego - marazmu.

Pozdrawiam
Pawel Rejczak






Sławomir Burzyński

Posted: 15 Wrz 2000 23:36:20



Gdzie dwóch rodaków tam trzy poglądy, chciałoby się powiedzieć.

Problem jest ten, że zbyt mocno nie można krytykować rządzących. Są oni
wybierani w wyborach i nigdy nie będą reprezentowali innego niż średni
poziom krajowy. Ludzie wybierają ich na podstawie swojej wiedzy. Niestety,
ale nie zawsze decyzje te najlepsze znajdują poparcie w społeczeństwie.

Chociażby problem paliw i opodatkowanie. Transportowcy protestują przeciwko
nadmiernym podatkom. Uważają, że podatki stanowią za duży procent w cenie
paliw. Tylko należy pamiętać, że 100% paliw importujemy (część sami
przerabiamy) więc ten znaczny udział podatków zostaje w kraju, a nie wypływa
z kraju dla producentów ropy naftowej. A jak uważasz odpowiedziałaby
większość?

Powodzenia

--

Sławomir Burzyński


Zgoda! Z perspektywy 10-ciu lat mozna mowic ze sytuacja sie diametralnie
polepszyla. I nadal tak pewnie bedzie (a przynajmniej powinno byc!). Kraj
zmierza w dobrym kierunku, ci na gorze posiadaja ogolna wiedze z zakresu
tego co musza robic, aby przyblizac nas do zachodnich sasiadow. Problem
polega na tym ze kazdy z nich ma inna wizje realizacji tychze ambitnych
planow i poprzez ciagle spory i przepychanki polityczne, proces ich
realizacji spowalnia. Tym samym odbija sie to glosna czkawka na sytuacji
makroekonomicznej kraju oraz na wiarygodnosci polskiej gospodarki w oczach
zachodnich ekspertow. Jezeli ci na gorze nie zaczna postrzegac interesu
narodowego jako wspolnego celu i nie zaczna siegac wzrokiem dalej anizeli
do

czubka wlasnego nosa (czyt. interesu ugrupowania z ktorego sie wywodzi) to
w

perspektywie kilku miesiecy czeka nas coraz wiekszy balagan.
Jak spojrzymy za kolejne 5 lat to rowniez bedzie mozna stwierdzic ze w
2000

r mielismy pewne zawirowania gospodarcze z ktorymi sobie w koncu
poradzilismy. Co z tego ze zamiast jednocyfrowej inflacji mamy dwucyfrowa,
co z tego ze deficyt obrotow biezacych spada wolniej niz bylo
planowane....

Mozemy sie usprawiedliwiac ze sa to tendencje krotkotrwale. Wiadomo jednak
ze do takich sytuacji moglo nie dojsc. Kazda taka "eknomiczna
niespodzianaka" skutkuje tym ze gospodarka obsuwa sie pieterko nizej i na
nowo musi pokonywac ta sama droge (a sil juz znacznie mniej). Chodzi o
to

aby proces dazenia do normalnosci, do stworzenia silnego i stabilnego
gospodarczo i politycznie kraju skrocic do minimum i aby owych
niepotrzebnych zawirowan w przyszlosci bylo jak najmniej.
Warto w tym miejscu zwrocic uwage ze w tym wyscigu do normalnosci nie
uczestniczymy sami. Nasi poludniowi i wschodni sasiedzi tez walcza o
miejsca

na podium. Jeszcze do niedawna przewodzilismy czolowce peletonu, obecnie
czolowka zaczyna nam odjezdzac!
pzdr
misza







psg

Posted: 15 Wrz 2000 23:47:26




Obawiam sie tylko jednego - marazmu.


Tu chyba my wszyscy będziemy zgodni. Chociaż np. na chacie giełdowym czy w
różnych komentarzach to słowo ostatnio pojawia się średnio raz na minutę :((

Że mamy obecnie marazm widać także chociażby po obrotach.
Można mieć tylko nadzieję, że np.Warset może coś zmienić (wnieść jakieś
ożywienie).
Ale tu znowu mały problemik jego wprowadzenie się odwlecze - czy to może
skłonić ludzi do aktywniejsego inwestowania - myślę, że chyba wprost
przeciwnie.

PZDR PSG






Marek Pryzmont "Krotki"

Posted: 16 Wrz 2000 01:52:48



Zle rozumowanie.
Wg takiej teorii gielda powinna stanac w miejscu. W miejscu ktore jest
miejscem idealnym dla pewnego stanu fundamentalnego. Tymczasem gielda jest
kierowana przez tlum, ktory wycenia ja raz powyzej stanu fundamentalnego ,
drugi raz ponizej (cos jakby oscylator krazacy dokola krzywej, ktorej
zadnymi metodami nie da sie wykreslic; pisalem o tym kiedys - powinno byc
wiecej w archiwum).

Wlasciwie w zaden sposob nie mozna okreslic kiedy rynek jest powyzej czy
ponizej wyceny.
Na pewno nie ma tu zastosowania ogladanie inflacji, cen ropy i tym
podobnych

standardow. Tu przydaje sie psychologia samego rynku - nikt nie moze
powiedziec, ze np. teraz fair value rynku znajduje sie na poziomie 1500
albo

2500. Tego nie wiadomo.

Rynki zawsze sie myla - kraza wokolo rzeczywistosci zgodnie z falami
emocji

tlumu operujacego na tych rynkach.


Zgadzam sie w 100 % i nigdy nie mowilem inaczej :-) Inflacjie mamy co
miesiac, deficyt co miesiac....... a sesji 5 w tyg. Jakby rynek gral od
danych do danych to powinni nie zmieniac funkcjonowania gieldy i byloby jak
na poczatku - sesje 2 razy w tyg z jednym fix bo po co wiecej skoro nie ma
danych. Kazdy patrzy subiektywnie na rynek i kazdy ma inne zdanie. Nawet
jesli mamy razem z Jara krotkie to prawie pewien jestem ze lista naszych
powodow ze tak jest rozni sie przynajmniej w polowie. Dyskusje na grupie
dobitnie pokazuja jak skrajnie rozne zdania ludzie maja i jesli nasdaq
spada -5 to dla jednych jutro odbije a dla drugich dzis spadl :-). Co do
psychologii rynku to specialista jest Marcin Lachowski ( pozdr :-) i jesli
chodzi o detale to pytac w/w psychologa, bo jest 1:46 i ja ide spac :-)
Jutro zapraszam do Kazimierza Dolnego - Jesli ktos sie wybiera to zapraszam
na piwo na rynek okolo 20:00

Zdrowka

Marek Pryzmont "Krotki"

Ps Zapomnialem o tym wiec jeszcze slowo komentarza

Jak wiesz, gram krotkoterminowym systemem wiec po otrzymaniu sygnalu
zajalem

pozycje. Czy strace lub zyskam? Nie wiem. Jednakze mam zaufanie do moich
metod i gdyby faktycznie szykowal sie niesamowity krach w ktory wierzy
teraz

wiekszosc, te metody kaza zajac odpowiednia pozycje na ktorej parokrotnie
odrobie wczesniejsze falszywe sygnaly.

Obawiam sie tylko jednego - marazmu.

Wiekszosc systemu jakie testowalem stosunek stratnych do zyskownych
transakcji ma 2:1. Tyle ze srednio 4-5 razy wiekszy jest zysk niz strata
:-)
A co do marazmu - to tez sie boje - brrrrrrrrrrrrr






Marcin Dziadkowiak

Posted: 16 Wrz 2000 00:01:16




bo jest 1:46 i ja ide spac :-)

No to wreszcie wiemy, ktora jest godzina, gdy wysylasz posty :))
Bo zegarek wciaz nawala.


Pozdrawiam

Marcin Dziadkowiak
http://bankier.pl






Krzysztof Łucjan

Posted: 16 Wrz 2000 08:10:47



Witam

Zatanawiam się też co na to nif-y w poniedziałek (czy będą kontynuować
wzrosty z ciągłych na fixie - wątpię).


Dla nifow to jeszcze lepiej. Wzrost gwarantowany.

Pozdrawiam




--
Logitech Cordless Desktop iTouch? Za darmo ?!? http://konkurs.rubikon.pl




misza

Posted: 16 Wrz 2000 15:18:48



sugerujesz ze wiekszosc odpowiedzialaby ze akcyza na paliwa jest
odprowadzana do "producentow" ropy??? halas jest o to ze to akcyza jest za
wysoka, ale nie o to ze pieniadze te wyplywaja z kraju! problem polega na
tym ze wszyscy krzycza zeby akcyze obnizyc, ale rownoczesnie nie wskazuja
alternatywnego zrodla dochodow budzetowych!!! obnizyc i juz! wszystko to
takie krotkowzroczne i nieprzemyslane!!!
pzdr
misza
Gdzie dwóch rodaków tam trzy poglądy, chciałoby się powiedzieć.

Problem jest ten, że zbyt mocno nie można krytykować rządzących. Są oni
wybierani w wyborach i nigdy nie będą reprezentowali innego niż średni
poziom krajowy. Ludzie wybierają ich na podstawie swojej wiedzy. Niestety,
ale nie zawsze decyzje te najlepsze znajdują poparcie w społeczeństwie.

Chociażby problem paliw i opodatkowanie. Transportowcy protestują
przeciwko

nadmiernym podatkom. Uważają, że podatki stanowią za duży procent w cenie
paliw. Tylko należy pamiętać, że 100% paliw importujemy (część sami
przerabiamy) więc ten znaczny udział podatków zostaje w kraju, a nie
wypływa

z kraju dla producentów ropy naftowej. A jak uważasz odpowiedziałaby
większość?

Powodzenia

--

Sławomir Burzyński


Zgoda! Z perspektywy 10-ciu lat mozna mowic ze sytuacja sie diametralnie
polepszyla. I nadal tak pewnie bedzie (a przynajmniej powinno byc!).
Kraj

zmierza w dobrym kierunku, ci na gorze posiadaja ogolna wiedze z zakresu
tego co musza robic, aby przyblizac nas do zachodnich sasiadow. Problem
polega na tym ze kazdy z nich ma inna wizje realizacji tychze ambitnych
planow i poprzez ciagle spory i przepychanki polityczne, proces ich
realizacji spowalnia. Tym samym odbija sie to glosna czkawka na sytuacji
makroekonomicznej kraju oraz na wiarygodnosci polskiej gospodarki w
oczach

zachodnich ekspertow. Jezeli ci na gorze nie zaczna postrzegac interesu
narodowego jako wspolnego celu i nie zaczna siegac wzrokiem dalej
anizeli

do
czubka wlasnego nosa (czyt. interesu ugrupowania z ktorego sie wywodzi)
to

w
perspektywie kilku miesiecy czeka nas coraz wiekszy balagan.
Jak spojrzymy za kolejne 5 lat to rowniez bedzie mozna stwierdzic ze w
2000
r mielismy pewne zawirowania gospodarcze z ktorymi sobie w koncu
poradzilismy. Co z tego ze zamiast jednocyfrowej inflacji mamy
dwucyfrowa,

co z tego ze deficyt obrotow biezacych spada wolniej niz bylo
planowane....
Mozemy sie usprawiedliwiac ze sa to tendencje krotkotrwale. Wiadomo
jednak

ze do takich sytuacji moglo nie dojsc. Kazda taka "eknomiczna
niespodzianaka" skutkuje tym ze gospodarka obsuwa sie pieterko nizej i
na

nowo musi pokonywac ta sama droge (a sil juz znacznie mniej). Chodzi o
to
aby proces dazenia do normalnosci, do stworzenia silnego i stabilnego
gospodarczo i politycznie kraju skrocic do minimum i aby owych
niepotrzebnych zawirowan w przyszlosci bylo jak najmniej.
Warto w tym miejscu zwrocic uwage ze w tym wyscigu do normalnosci nie
uczestniczymy sami. Nasi poludniowi i wschodni sasiedzi tez walcza o
miejsca
na podium. Jeszcze do niedawna przewodzilismy czolowce peletonu,
obecnie

czolowka zaczyna nam odjezdzac!
pzdr
misza









Sławomir Burzyński

Posted: 16 Wrz 2000 16:28:18



Tak, i właśnie tutaj tkwi problem.
Chociaż nie myślałem o stwierdzeniu, że większość jest świadoma lub
inaczej - wyciąga wnioski z faktu, że 100% paliw jest importowanych i jest
to dla kraju wydatek.
Miałem na myśli prosty powód - podatki są za wysokie i tyle.
Państwo ustalając podatek - wysoki - ogranicza popyt na dobro importowane
- stymuluje popyt jeszcze w jeden sposób, popyt na paliwa nie jest
elastyczny, tzn. wzrost cen nie powoduje odpowiedniego spadku popytu.
Podobnie jest z innymi dobrami opodatkowanymi: alkohol, sól i w tej grupie
znajdują się paliwa.
- jest to zawarte w pierwszym punkcie, ale powtórzę, w ten sposób państwo
zmniejsza uzależnienie od dóbr importowanych. Natomiast tutaj istnieje inny
problem, że paliwo - benzyny - trudno popularnie zamienić innym paliwem.

Należy również pamiętać o wyrównaniu szans różnych środków transportu -
samochody - kolej. Co prawda kolej również zużywa paliwo i konsekwentnie
powinno być z podatku zwolnione. Ale tutaj kłania się obawa o nadużycia.
Dlaczego? Z dróg może korzystać każdy nie wnosząc opłaty za korzystanie z
drogi. Jest to dobro ogólnie dostępne. Natomiast utrzymanie dróg jest
drogie. I te środki oraz dodatkowe na nowe drogi należy ściągnąć z
kierowców. Uważam, że najlepszy sposób jest właśnie poprzez opodatkowanie
paliw - więcej jeździsz więcej przeznaczasz na remonty dróg. Zupełnie inna
sytuacja jest związana z koleją. PKP jest również posiadaczem trakcji, którą
utrzymuje. W ten sposób pasażer PKP jest zmuszony ponosić koszty również
szyn, natomiast kierowca może się z tego wykręcić.


Natomiast cieszę się, że generalnie mamy te samy poglądy tylko je trochę
inaczej wypowiadamy.

Powodzenia

--

Sławomir Burzyński


sugerujesz ze wiekszosc odpowiedzialaby ze akcyza na paliwa jest
odprowadzana do "producentow" ropy??? halas jest o to ze to akcyza jest
za

wysoka, ale nie o to ze pieniadze te wyplywaja z kraju! problem polega na
tym ze wszyscy krzycza zeby akcyze obnizyc, ale rownoczesnie nie wskazuja
alternatywnego zrodla dochodow budzetowych!!! obnizyc i juz! wszystko to
takie krotkowzroczne i nieprzemyslane!!!
pzdr
misza

[...]





misza

Posted: 16 Wrz 2000 17:19:26



Natomiast cieszę się, że generalnie mamy te samy poglądy tylko je trochę
inaczej wypowiadamy.

Ja tez sie ciesze.... Z drugiej strony gdyby wszyscy o podobnych pogladach
wyrazali je w tozsamy sposob to byloby nudne. Podobne poglady wyrazane w
rozny sposob (tez!) rozszerzaja horyzonty (zawsze sie moze znalezc kolejny
aspekt danej sprawy)!!
pzdr
misza

Tak, i właśnie tutaj tkwi problem.
Chociaż nie myślałem o stwierdzeniu, że większość jest świadoma lub
inaczej - wyciąga wnioski z faktu, że 100% paliw jest importowanych i jest
to dla kraju wydatek.
Miałem na myśli prosty powód - podatki są za wysokie i tyle.
Państwo ustalając podatek - wysoki - ogranicza popyt na dobro importowane
- stymuluje popyt jeszcze w jeden sposób, popyt na paliwa nie jest
elastyczny, tzn. wzrost cen nie powoduje odpowiedniego spadku popytu.
Podobnie jest z innymi dobrami opodatkowanymi: alkohol, sól i w tej grupie
znajdują się paliwa.
- jest to zawarte w pierwszym punkcie, ale powtórzę, w ten sposób państwo
zmniejsza uzależnienie od dóbr importowanych. Natomiast tutaj istnieje
inny

problem, że paliwo - benzyny - trudno popularnie zamienić innym paliwem.

Należy również pamiętać o wyrównaniu szans różnych środków transportu -
samochody - kolej. Co prawda kolej również zużywa paliwo i konsekwentnie
powinno być z podatku zwolnione. Ale tutaj kłania się obawa o nadużycia.
Dlaczego? Z dróg może korzystać każdy nie wnosząc opłaty za korzystanie z
drogi. Jest to dobro ogólnie dostępne. Natomiast utrzymanie dróg jest
drogie. I te środki oraz dodatkowe na nowe drogi należy ściągnąć z
kierowców. Uważam, że najlepszy sposób jest właśnie poprzez opodatkowanie
paliw - więcej jeździsz więcej przeznaczasz na remonty dróg. Zupełnie inna
sytuacja jest związana z koleją. PKP jest również posiadaczem trakcji,
którą

utrzymuje. W ten sposób pasażer PKP jest zmuszony ponosić koszty również
szyn, natomiast kierowca może się z tego wykręcić.


Natomiast cieszę się, że generalnie mamy te samy poglądy tylko je trochę
inaczej wypowiadamy.

Powodzenia

--

Sławomir Burzyński


sugerujesz ze wiekszosc odpowiedzialaby ze akcyza na paliwa jest
odprowadzana do "producentow" ropy??? halas jest o to ze to akcyza jest
za
wysoka, ale nie o to ze pieniadze te wyplywaja z kraju! problem polega
na

tym ze wszyscy krzycza zeby akcyze obnizyc, ale rownoczesnie nie
wskazuja

alternatywnego zrodla dochodow budzetowych!!! obnizyc i juz! wszystko to
takie krotkowzroczne i nieprzemyslane!!!
pzdr
misza

[...]







Robert Cichowlas

Posted: 17 Wrz 2000 17:41:45




sugerujesz ze wiekszosc odpowiedzialaby ze akcyza na paliwa jest
odprowadzana do "producentow" ropy??? halas jest o to ze to akcyza jest
za

wysoka, ale nie o to ze pieniadze te wyplywaja z kraju! problem polega na
tym ze wszyscy krzycza zeby akcyze obnizyc, ale rownoczesnie nie wskazuja
alternatywnego zrodla dochodow budzetowych!!! obnizyc i juz! wszystko to
takie krotkowzroczne i nieprzemyslane!!!

Wystarczy zmniejszac a niektore zlikwidowac w calosci wydatki budzetu na :
-tzw sluzbe zdrowia
-oswiate (sprywatyzowac szkoly i przedszkola)
-zlikwidowac dotacje do panstwowych przedsiebiorstw rownoczesnie
je prywatyzowac lacznie z prywatyzacja NBP, TVP
-zlikwidowac wszelka tzw. pomoc spoleczna np. zasilki dla bezobotnych
-i wiele , wiele innych
Pozdr. R.C.







Robert Cichowlas

Posted: 17 Wrz 2000 17:58:46




w
Należy również pamiętać o wyrównaniu szans różnych środków transportu -
samochody - kolej. Co prawda kolej również zużywa paliwo i konsekwentnie
powinno być z podatku zwolnione.

Gdybym zostal dyktatorem to znioslbym opodatkowanie wszelkiej dzialalnosci
gospodarczej, a podatki sciagalbym zryczltowana stala i rowna dla wszystkich
oplata czyli tzw. podatek poglowny, no ostatecznie wprowadzilbym podatek
liniowy
ale nie wiecej niz 10%

Ale tutaj kłania się obawa o nadużycia.
Dlaczego? Z dróg może korzystać każdy nie wnosząc opłaty za korzystanie z
drogi. Jest to dobro ogólnie dostępne. Natomiast utrzymanie dróg jest
drogie. I te środki oraz dodatkowe na nowe drogi należy ściągnąć z
kierowców.

Nalepiej jak drogi budowalyby prywatne firmy i to one bylyby ich
wlascicielami
a panstwo nie zajmowaloby sie ta dziedzina zycia. Oczywiscie prywatny
wlasciceil drogi przypuszczam ze wprowadzilby oplaty za przejazd ale
w wyniku zdrowej i niczym nieogrniczonej konkurencji ceny nie bylyby
zbytnio
wysokie. Jesli chodzi o opodatkowanie paliw na budowe i remonty drog
to ja zawsze bede protestowal, gdyz powiedzmy ze jestem dosc majetnym
obywatelem i ostatnio sprzedalem samochod i zastapilem go helikopterem,
i dlaczego ja mam placic na drogi z ktorych i tak nie korzystam ?
Pozdr. R.C.






Mirek Jasinski

Posted: 17 Wrz 2000 18:35:23



Robert,

Zebym nie wiem jak sie pod tym podpisal, to musisz sobie zdac sprawe z tego
ze to czysta utopia. Przeciez zaden polityk na to nie pójdzie, bo nastepnym
razem by go juz nie wybrali. Niestety, wiekszosc glosujacych to ludzie
którzy oczekuja panstwa socjalnego. Oczekuja darmowej opieki zdrowotnej,
szkól itp...
pozdrawiam

Mirek

Sent: Sunday, September 17, 2000 7:41 PM
Subject: Re: czy to juz ?


Wystarczy zmniejszac a niektore zlikwidowac w calosci wydatki budzetu na :
-tzw sluzbe zdrowia
-oswiate (sprywatyzowac szkoly i przedszkola)
-zlikwidowac dotacje do panstwowych przedsiebiorstw rownoczesnie
je prywatyzowac lacznie z prywatyzacja NBP, TVP
-zlikwidowac wszelka tzw. pomoc spoleczna np. zasilki dla bezobotnych
-i wiele , wiele innych
Pozdr. R.C.







misza

Posted: 17 Wrz 2000 18:43:28



wg mnie zbyt radykalne podejscie! kierunek dobry, ale jeszcze nie na tym
etapie na ktorym jest nasz kraj....
pzdr
misza


sugerujesz ze wiekszosc odpowiedzialaby ze akcyza na paliwa jest
odprowadzana do "producentow" ropy??? halas jest o to ze to akcyza jest
za
wysoka, ale nie o to ze pieniadze te wyplywaja z kraju! problem polega
na

tym ze wszyscy krzycza zeby akcyze obnizyc, ale rownoczesnie nie
wskazuja

alternatywnego zrodla dochodow budzetowych!!! obnizyc i juz! wszystko to
takie krotkowzroczne i nieprzemyslane!!!

Wystarczy zmniejszac a niektore zlikwidowac w calosci wydatki budzetu na :
-tzw sluzbe zdrowia
-oswiate (sprywatyzowac szkoly i przedszkola)
-zlikwidowac dotacje do panstwowych przedsiebiorstw rownoczesnie
je prywatyzowac lacznie z prywatyzacja NBP, TVP
-zlikwidowac wszelka tzw. pomoc spoleczna np. zasilki dla bezobotnych
-i wiele , wiele innych
Pozdr. R.C.









Robert Cichowlas

Posted: 17 Wrz 2000 18:59:47




wg mnie zbyt radykalne podejscie! kierunek dobry, ale jeszcze nie na tym
etapie na ktorym jest nasz kraj....
pzdr
misza

Hey Misza - to juz nie jest nasz kraj , to jest juz ich.
Pozdr. R.C.






Robert Cichowlas

Posted: 17 Wrz 2000 19:14:29




wiadomosci Zebym nie wiem jak sie pod tym podpisal, to musisz sobie zdac
sprawe z tego
ze to czysta utopia. Przeciez zaden polityk na to nie pójdzie, bo
nastepnym

razem by go juz nie wybrali. Niestety, wiekszosc glosujacych to ludzie
którzy oczekuja panstwa socjalnego. Oczekuja darmowej opieki zdrowotnej,
szkól itp...
pozdrawiam

To nie jest utopia , wlasnie na takich a nie innych zasadach zbudowano
Ameryke
(19 wiek), gdzie w przeciagu ponad 100 lat powstala najwieksza potege
gospodarcza, finasowa i militarna na swiecie.
Milton Freedman powiedzial kiedys (jak byl w Polsce) : "musiecie przyjac
te rozwiazania i taki system jaki posiadali ci ktorzy kiedys byli biedni jak
wy dzisiaj
a dzis sa bardzo bogaci. Jesli przyjmiemy te rozwiazania, ktore dzis np.
panuja
w UE to skonczymy marnie i to bardzo szybko.
To swieta prawda, ze ludzie (wiekszosc) chce wszystko za darmoche i lapie
sie
na lewicowa propagande. Na szczescie coraz wiecej ludzi widzi ta oblude.
Pozdr. R.C.







misza

Posted: 17 Wrz 2000 19:47:10



Robercik, to nic tu po nas!!! wyjezdzamy??? ;)))
pzdr
misza


wg mnie zbyt radykalne podejscie! kierunek dobry, ale jeszcze nie na tym
etapie na ktorym jest nasz kraj....
pzdr
misza

Hey Misza - to juz nie jest nasz kraj , to jest juz ich.
Pozdr. R.C.








Ireneusz Adamczyk

Posted: 17 Wrz 2000 20:10:53



Witam!

Robert! Wiedziałem, że masz radykalne poglądy, ale ten manifest jest
bezkompromisowy :-)

Pozdrawiam Irek Adamczyk


Wystarczy zmniejszac a niektore zlikwidowac w calosci wydatki budzetu na :
-tzw sluzbe zdrowia
-oswiate (sprywatyzowac szkoly i przedszkola)
-zlikwidowac dotacje do panstwowych przedsiebiorstw rownoczesnie
je prywatyzowac lacznie z prywatyzacja NBP, TVP
-zlikwidowac wszelka tzw. pomoc spoleczna np. zasilki dla bezobotnych
-i wiele , wiele innych
Pozdr. R.C.







. 1 . 2 . 3 . >>
 

Notowania, informacje, papiery wartościowe, akcje, obligacje - wymiana doświadczeń dotyczących inwestowania na giełdzie i nie tylko.
Gra na giełdzie nie jest łatwa tutaj jednak znajdziesz na pewno wiele rad jak pomnożyć swoje aktywa oraz wiele informacji o Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie - instytucji publicznej mającej na celu zapewnienie możliwości obrotu papierami wartościowymi, dopuszczonymi do obrotu giełdowego.
Dyskusja została podzielona na lata by łatwiej można było odszukać potrzebne informacje.
Życze wszystkim zakupów w dołku i sprzedaży na szczycie!

Czas ładowania strony (sek.): 0.742
miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności
° ogłoszenia ° kawaleria ° valati ° ogłoszenia archiwum ° r-gg °

Online: Odwiedzający - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 22 [10 Mar 2010 22:43:07]
Odwiedzający - 22 / + - 0
oprogramowanie dla biur rachunkowych psycholog warszawa klimatyzacja warszawa laptopy mieszkania kraków