giełda, akcje, inwestycje
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
10 rubli - numizmatyka ][ sprzedaż Mercedes ][ motocykle ][

Analiza techniczna

Forum: / Giełda, inwestycje - archiwum 1999 / Analiza techniczna
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 .
Autor Wiadomość
Skiba

Posted: 8 Paź 2006 15:10:28




Myślę że jeśli kogoś nie zadowala wielkość zysków z metody "kup i trzymaj"
to pozostaje mu wykorzystać dźwignię finansową, bo ja nie znam innego
sposobu na powiększenie tych zysków.

Gdzieś napisałes, ze o giełdzie wiesz już wszystko.
A o "timeingu" słyszałeś? Zapewniam, ze nie jest to "kup i trzymaj"
ani nawet "dźwignia finansowa", a powieksza zyski:)))







KubaS

Posted: 8 Paź 2006 19:30:27



W tym wątku zauważyłem że bierze udział wielu studentów ekonomi
lub finansów.

Z tąd wynika wiele nieporozunień poniewaz współczesna ekonomia
normatywna zawiera błąd.

na rynku trzeba pamiętać że.


1. Homo economicus nie istnieje

- nie ma ludzi robotów a jezeli są i nie odczówają strachu to
tracą na giełdzie ponieważ nie uczą sie na swoich błędach.


2.Nie wszystcy gracze są profesjonalistami !!!!

- wszystcy ludzie nie są tacy sami każda jednostka jest inna !!!

Wiele osób gra na cynk od znajomego albo posiada akcje dlatego że są
pracownikami fimy. np.PKO.BP.S.A.

Miałem kiedyś jazdę z PKS gdy pracownicy zaczeli sypac zaraz po
emisji a ja tego nie przewidziałem.


3. To co jeden uważa za racjonalne dla innych jest błędem.

innnymi przesłankami kieruje się inwestor Branżowy, Finansowy,
Inwestor indywidualny,

Interes zarządu spółki i pracowników nie jest tożsamy z interesem
inwestora - "teoria Agencji".

Niewszystkie zarządy są racjionalne, i nie wszystcy inwestorzy
kierują się rozumem.


Organizacje to złożone jednostki społeczne i istnieje multum
czynników na nie wpływających.
- nie chcę tu sypać bełkotem z teori zarządzania.


Bardzo duzo pisze na ten temat Soros, człowiek który zmienił system
sztywnych kursów walutowych nie pustym gadaniem tylko działając na
rynku finansowym.


Pozdrawiam wszystkich.



Kuba





agham

Posted: 8 Paź 2006 19:36:12



Przytaczany byl tutaj przyklad spolek, ktorych kupno
na poczatku istnienia naszego rynku i trzymanie do
tej pory skonczyloby sie bankructwem, a przynajniej
znaczna strata.
W takiej sytuacji lepszym rozwiazanie jest ucinanie
strat jak najszybciej.

Dokleję się tutaj, a co! ;-)

Inwestowanie w fundusze (mowa oczywiście o akcyjnych) wcale nie jest głupim
rozwiązaniem jak to ktoś tutaj sugerował. Dla niektórych osób jest to jedyny
sposób na pomnożenie swoich oszczędności w oparciu o giełdę - zdecydowana
większość topi w niej środki, a zarabia mniejszość. Oczywiście zyski nie są
tak imponujące jak mogą być w przypadku samodzielnego inwestowania, lecz nie
każdy jest doświadczonym wyjadaczem giełdowym.

Miesiąc temu robiłem z ciekawości domowe badanie statystyczne. Na celownik
wziąłem pewien fundusz akcyjny, którego nazwy nie przytoczę aby nie być
oskarżonym o kryptoreklamę. Napiszę tylko, że odznacza się on
ponadprzeciętną zyskownością w porównaniu z innymi. Korelacja wartości
jednostki z indeksem spółek, w których lokował swoje aktywa była bardzo duża
(0,98) co oznacza, że śledząc zachowanie indeksu mogliśmy przewidzieć wzrost
lub spadek wartości jednostki. W przypadku nadejścia bessy lub korekty
otwiera to możliwość odkupienia jednostek, a więc i ucięcie potencjalnych
strat. Chociaż przeciętny wzrost jednostki był znacznie mniejszy niż indeksu
(0,10% wobec 0,12%), a na dodatek odznaczał się większym odchyleniem
standardowym (1,35% wobec 0,85%) to jednak na jej korzyść przemawiał dużo
mniejszy współczynnik skośności (-1,32 wobec -0,94). Innymi słowy, wartość
jednostki częściej (i o więcej) rosła niż traciła na wartości, co sprzyja
bezpieczeństwu inwestycji.

Również nie pracuję w funduszu, ale takie informacje pomagają w podjęciu
pewnych decyzji finansowych... jak to wykorzystać pozostawiam już Wam :-)

Metoda "kup i trzymaj" oczywiście nie sprawdza się. Nie można przestać
monitorować wydarzeń i wyników spółki, przypadki opisane we wcześniejszych
artykułach to potwierdzają.

Pozdrawiam






BartBK

Posted: 8 Paź 2006 17:53:16




Moim zamiarem byla polemika ze ZBIGiem na temat
metody kup i trzymaj. Uwazam ze ta metoda nie jest
najlepsza i potwierdzeniem tego jest zmiana wartosci
indeksow przy uwzglednieniu inflacji.

Jeśli zgodzisz się że jednak można zarobić metodą "kup i trzymaj"to
tyle ile wynosi wzrost indeksów, to przecież rosną one o wiele
szybciej niż wynosi inflacja.
Myślę że jeśli kogoś nie zadowala wielkość zysków z metody "kup i
trzymaj" to pozostaje mu wykorzystać dźwignię finansową, bo ja nie

Albo lepiej dobierac to co kupic i trzymac co udowodnil WB.

Zauważcie, że każdą metodą można zarabiać, jednak to nie jest istotną
rozumienia giełdy. Istotne jest ryzyko i cash management. To, że ktoś
stosując jakąś metodę stał się krezusem, nie dowodzi że była to dobra
metoda, gdyż jej powtórzenie może doprowadzić do bankructwa w innych
warunkach rynkowych. Metodyka ZBIGa jest dobrze poukładana, ale czytając
jego życiorys mam obawy, czy dobrze wszystko policzył ;) Stosując metody
teoretycznie dające większe zyski ponosisz większe ryyko, co udowodnił
konkrus bodajże Parkietu - najlepsi zrobili bardzo dobre wyniki, ale potężna
większość wtopiła. Czy wszyscy byli głupcami?

Pozdrawiam
bk






*ZBIG*

Posted: 8 Paź 2006 22:15:50




1. Homo economicus nie istnieje
2.Nie wszystcy gracze są profesjonalistami !!!!
3. To co jeden uważa za racjonalne dla innych jest błędem.

Czego to wszystko dowodzi według ciebie?




*ZBIG*

Posted: 8 Paź 2006 22:15:57




Metodyka ZBIGa jest dobrze poukładana, ale czytając
jego życiorys mam obawy, czy dobrze wszystko policzył ;)

Cóż takiego w moim życiorysie budzi takowe obawy? :)

Stosując metody teoretycznie dające większe zyski ponosisz większe ryyko,

To oczywiście prawda i niema od tego wyjątków.
Jeśli chodzi ci o to że według mnie system SIP pozwala stale osiągać zyski
większe niż średni wzrost cen, to oczywiście zdaję sobie sprawę że jest w
tym pewien haczyk...
Problem polega na tym że można całe życie grać w LOTTO i nigdy nie wygrać
głównej wygranej, i można też całe życie grać systemem SIP i nigdy nie
zbankrutować. ;) Można się także pocieszać jeśli ktoś zbankrutuje grając
systemem SIP to brak pieniędzy prawdopodobnie nie będzie jego największym
zmartwieniem, bo będzie to oznaczać że z naszą gospodarką jest naprawdę
bardzo źle.




*ZBIG*

Posted: 8 Paź 2006 22:16:01




Inwestowanie w fundusze (mowa oczywiście o akcyjnych) wcale nie jest głupim
rozwiązaniem jak to ktoś tutaj sugerował.

Ja na pewni nie sugerowałem że jest głupim rozwiązaniem, tylko że
kosztownym.
Do stosowania dywersyfikacji i uśredniania potrzebny jest spory kapitał, a
kto go niema dla tego fundusze są dobrym rozwiązaniem, bo inwestować zawsze
się opłaca nawet najmniejsze kwoty. Zwłaszcza że do inwestowania w fundusze
nie potrzeba żadnej wiedzy, czy doświadczenia. Myślę że tutaj się zgadzamy.

Miesiąc temu robiłem z ciekawości domowe badanie statystyczne.

Nie bardzo się orientuję co to jest ten współczynnik skośności i dlaczego
przyjmuje wartości ujemne, ale jeśli odchylenie standardowe było większe
pomimo mniejszych zysków, to jak można wysnuć wniosek że inwestowanie w ten
fundusz było bezpieczniejsze niż w indeks?

Metoda "kup i trzymaj" oczywiście nie sprawdza się.

Najwyraźniej mówimy o 2 różnych metodach.
Oczywistą rzeczą jest że kiedy udział jakiejś spółki w portfelu przekracza
10-20% należy część sprzedać i kupić jakąkolwiek inną spółkę, a wtedy
wszystko będzie OK.
Dla mnie metoda "kup i trzymaj" nie oznacza że nigdy niczego nie sprzedaję,
a przede wszystkim że przestrzegam zasad dywersyfikacji.
Portfele opisywane w artykułach, które rzekomo dowodzą braku skuteczności
metody "kup i trzymaj" nie spełnia zasad dywersyfikacji i według mnie
artykuły te dowodzą tylko tego że dywersyfikacja jest koniecznością.




agham

Posted: 8 Paź 2006 22:53:40



Miesiąc temu robiłem z ciekawości domowe badanie statystyczne.

Nie bardzo się orientuję co to jest ten współczynnik skośności i dlaczego
przyjmuje wartości ujemne, ale jeśli odchylenie standardowe było większe
pomimo mniejszych zysków, to jak można wysnuć wniosek że inwestowanie w
ten
fundusz było bezpieczniejsze niż w indeks?

Dzieje się tak właśnie ze względu na współczynnik skośności, który odgrywa
tutaj zasadniczą rolę. Definicja znajduje się poniżej. Powinienen jeszcze
dodać, że generalnie wzrost indeksu był znacznie większy niż wzrost
jednostki uczestnictwa - zapewne głównie ze względu na "koszty zarządzania".

Cytat z "Matematycznych technik zarządzania":
"Współczynnik skośności pozwala ocenić kierunek i siłę asymetrii. Jeżeli
jego wartość jest liczbą UJEMNĄ, histogram jest lewostronnie skośny, co
oznacza, że przewaga liczności występuje w przedziałach klasowych POWYŻEJ
wartości średniej. Jeżeli współczynnik ma wartość dodatnią, czyli histogram
jest prawostronnie skośny, przeważają w próbie statystycznej wartości niższe
od średniej".

Metoda "kup i trzymaj" oczywiście nie sprawdza się.

Najwyraźniej mówimy o 2 różnych metodach.
Oczywistą rzeczą jest że kiedy udział jakiejś spółki w portfelu przekracza
10-20% należy część sprzedać i kupić jakąkolwiek inną spółkę, a wtedy
wszystko będzie OK.
Dla mnie metoda "kup i trzymaj" nie oznacza że nigdy niczego nie
sprzedaję,
a przede wszystkim że przestrzegam zasad dywersyfikacji.
Portfele opisywane w artykułach, które rzekomo dowodzą braku skuteczności
metody "kup i trzymaj" nie spełnia zasad dywersyfikacji i według mnie
artykuły te dowodzą tylko tego że dywersyfikacja jest koniecznością.

W sumie racja, założenie o którym piszesz odgrywa ważną rolę.

Pozdrawiam






artee

Posted: 8 Paź 2006 22:58:27



Witam!
Tak z pełną premedytacją to zrobiłem. Ostatecznie zajmujemy się kupą to po
pierwsze wiec kupa śmierdzi i musisz się narazić na nieprzyjemne doznania.
Merytorycznie określiłem ze gościu rozumuje na poziomie małego dziecka ,to
drugie.
Zeby rozmawiac merytorycznie na płasczyżnie jednakowej musimy określić
poziom wiedzy drugiej strony , to trzecie.
Czwarte to to że gościu może zainspirowac negatywnie do sprawdzonych zasad i
metod, a inspiracją jest jego głupota.
I chcesz to wszystko tolerować?
Pozdrawiam



Witam,
"do sprawdzonych zasad i metod" powiadasz :) Analiza techniczna
może się i sprawdzała ale w XVI wieku, gdy wykorzytywano ją w Japonii do
analizy cen ryżu :). W kręgach akademickich, przeważa opinia, że osoba
stosująca analizę techniczną tym różni się od osoby stosującej analizę
fundamentalną czym astrolog różni się od astronoma :) Nikogo nie
obrażam, ale żeby nie było wątpliwości, nie uważam żeby analiza
techniczna czy fundamentalna sama w sobie była wartościowym narzędziem.
Po prostu rzeczywistość jest zbyt złożona żeby te podejścia miały do
niej zastosowanie.

Pozdrawiam wszystkich




*ZBIG*

Posted: 9 Paź 2006 10:53:11




Dzieje się tak właśnie ze względu na współczynnik skośności,

Teraz rozumiem.
Tego rodzaju właściwości histogramu wynikają ze stosowania przez fundusz
metody uśredniania, która rzeczywiście wbrew temu co niektórzy sądzą może
być metodą ograniczania ryzyka.




KubaS

Posted: 9 Paź 2006 13:04:37





1. Homo economicus nie istnieje
2.Nie wszystcy gracze są profesjonalistami !!!!
3. To co jeden uważa za racjonalne dla innych jest błędem.

Czego to wszystko dowodzi według ciebie?

Że nie jest tak że jak by wszystcy posłógiwali sie AT to nie dało
by sie na tym zarobić.
Ponieważ uczestnicy rynku mają tak wiele celów i podlegają takwielu
różnym czynnikom.

Są metody podejmowania decyzji gorsze lub lepsze ale żadna nie jest
idealna.

AF sie sprawdza jak ktoś robi przejęcie ale okaże się klapą przy
daytradingu.

Pozdrawiam

Kuba





KubaS

Posted: 9 Paź 2006 15:03:23




Witam,
"do sprawdzonych zasad i metod" powiadasz :) Analiza techniczna
może się i sprawdzała ale w XVI wieku, gdy wykorzytywano ją w Japonii do
analizy cen ryżu :). W kręgach akademickich, przeważa opinia, że osoba
stosująca analizę techniczną tym różni się od osoby stosującej analizę
fundamentalną czym astrolog różni się od astronoma :)

Owszem ale nie znam finansisty czy ekonomisty który by grał na
giełdzie i wykładał teorię inwestowania.
Dzieki studiom bardzo dużo sie nauczyłem i sądzę że dobrze
rozumiem gospodarke, ale zauważyłem że "stosowanie AF jest jak
wbijanie śrubek młotkiem"
AF jest skuteczna ale w długim okresie czasu, Przez to podejmując
dobrę decyzje można tracić pieniądze i nerwy.


Nikogo nie
obrażam, ale żeby nie było wątpliwości, nie uważam żeby analiza
techniczna czy fundamentalna sama w sobie była wartościowym narzędziem.
Po prostu rzeczywistość jest zbyt złożona żeby te podejścia miały do
niej zastosowanie.


Moim zdaniem należy łączyć te dwie analizy i zwracać szczególną
uwage na Nadzór Korporacyjny bo to jest chyba najważniejsze w
długoterminowo.

Analiza techniczna z fundamentalną doskonale sie uzupełniają - jak
rozumiesz obie to wiesz co dlaczego się dzieje .

Ja kiedyś niedoceniałem AT i przez to popełniałem wiele błędów.
Dziś wiem że spółka potrafi rosnąć tylko dzięki dobrej AT i
promocji w prasie i internecie.

Tak naprawde dobry technicznie wykres kursu spółki i jej wsrost jest
czynnikiem fundamentalnym - spółki które rosną łatwiej pozyskują
kapitał z rynku niż te które spadają. Przez to łatwiej im
konkurować.
Pod zastaw kapitału świerzo pozyskanego z giełdy mogą wziąć
kredyt na inwestycje i jeszcze bardziej zwiększyć wartość spółki.
Ten cykl można kontynuować od początku do kończ hossy przez co
"silna technicznie spółka" może się okazać lepsza fundamentalnie
od spółki "niedowartościowanej według AF"

W biznesie liczy sie myślenie, liczenie jest tylko instrumentem
pomocniczym.



Pozdrawiam wszystkich

Kuba





28degres

Posted: 12 Sty 2007 21:56:32



Swoją drogą dobrze by było zebrać wszystko w
jedną wielką linkownie w podziale na tematykę i język...dla potomnych :)

Podzielam pomysł.
Dziś kolejne stronki dla debiutantów :)

http://www.wdsoftware.com/pl/encyklopedia-at/

http://www.newtrader.pl/technical.php









Adam

Posted: 10 Paź 2008 08:20:30



Dzisiejsze poranne spadki wiążą się z umacniającym sie rynkiem barana
spowodowanym kształtowaniem się formacji węża w kieszeni na światowych
rynkach. Ale jak widać ruchy indeksów według oscyloskopu marki radzieckiej
kształtują się falowo a długość fali wynosi NxX/W-zxaw



Tylko żeby inwestorzy nie wyszli na formację osła ;)






skippy

Posted: 10 Paź 2008 21:19:18




Dzisiejsze poranne spadki wiążą się z umacniającym sie rynkiem barana
spowodowanym kształtowaniem się formacji węża w kieszeni na światowych
rynkach. Ale jak widać ruchy indeksów według oscyloskopu marki radzieckiej
kształtują się falowo a długość fali wynosi NxX/W-zxaw



Tylko żeby inwestorzy nie wyszli na formację osła ;)

Odpocznij.






<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 .
 

Notowania, informacje, papiery wartościowe, akcje, obligacje - wymiana doświadczeń dotyczących inwestowania na giełdzie i nie tylko.
Gra na giełdzie nie jest łatwa tutaj jednak znajdziesz na pewno wiele rad jak pomnożyć swoje aktywa oraz wiele informacji o Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie - instytucji publicznej mającej na celu zapewnienie możliwości obrotu papierami wartościowymi, dopuszczonymi do obrotu giełdowego.
Dyskusja została podzielona na lata by łatwiej można było odszukać potrzebne informacje.
Życze wszystkim zakupów w dołku i sprzedaży na szczycie!

Czas ładowania strony (sek.): 0.619
miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności
° ogłoszenia ° kawaleria ° valati ° ogłoszenia archiwum °

Online: Odwiedzający - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 3 [8 Sty 2009 22:12:38]
Odwiedzający - 3 / + - 0
katalog katalog dekret e5e GRY ONLINE informacjeubezpieczenia komunikacyjne Chemizacja rolnictwa hale namiotowe Cash for gold bilety lotnicze