giełda, akcje, inwestycje
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °

axim jest debesciak

Forum: / Giełda, inwestycje - archiwum 2007 / axim jest debesciak
. 1 . 2 . >>
Autor Wiadomość
Marcin

Posted: 8 Lut 2007 20:05:06



ogłaszam to Wam
Do czasu, kiedy przeczytałem jego posty nie miałem pojecia, że to takie
proste jest. Tylko oglądac filmy i czasem zerknąć w monitor.
Chyba trzeba podążać utartym nowym szlakiem ...
Różne piedroły tu czytałem, ale na dziś ta jest nr 1.




KubaS

Posted: 8 Lut 2007 21:18:46



ogłaszam to Wam
Do czasu, kiedy przeczytałem jego posty nie miałem pojecia, że to takie
proste jest. Tylko oglądac filmy i czasem zerknąć w monitor.
Chyba trzeba podążać utartym nowym szlakiem ...
Różne piedroły tu czytałem, ale na dziś ta jest nr 1.

Więc podobnie jak ja wolisz ciężko pracować.
Jednak on jest skuteczniejszy i nie mam co do tego wątpliwości.

Poczytaj sobie: Nasim Taleb "Ślepy traf"
Wtedy zrozumiesz dlaczego on osiąga lepsze wyniki.

ps: Nie liczy się kto ma rację lecz kto zarabia pieniądze.

Pozdrawiam
Kuba





Marcin

Posted: 8 Lut 2007 21:33:12



nie o to chodzi
można kupowac akcje na podstawie długości porannego miauczenia kota i na
tym wychodzic. Do czasu ...
Jesli ma intuicje i farta chwała mu. I niech zarabia jak najwięcej,
rzecz w tym, że wiekszośc ludzi w ten sposób nie zarobi, a sporo nowych
adeptów tą grupe czyta. Jak pójdą w jego ślady i uwierzą, że to takie
proste to raczej nie będzie dla nich dobrego zakończenia tego "filmu" .





KubaS

Posted: 8 Lut 2007 21:39:16



Dla nowych nie będzie szans tu masz rację ich portfel tego nie
wytrzyma.
Pozatym Axim lepiej kontroluje ryzyko jak kiedyś, ale nie napisał aby
stosował stoplossy.



pozdawiam
Kuba





Artur Makowski

Posted: 8 Lut 2007 21:48:23



nie o to chodzi
można kupowac akcje na podstawie długości porannego miauczenia kota i na
tym wychodzic. Do czasu ...
Jesli ma intuicje i farta chwała mu. I niech zarabia jak najwięcej,
rzecz w tym, że wiekszośc ludzi w ten sposób nie zarobi, a sporo nowych
adeptów tą grupe czyta. Jak pójdą w jego ślady i uwierzą, że to takie
proste to raczej nie będzie dla nich dobrego zakończenia tego "filmu" .

Hmm... Pomijając czysto moralny element... To w końcu Ci "nowi" są
świetnymi dawcami gotówki... ;)




F.T.

Posted: 8 Lut 2007 22:04:39




nie o to chodzi
można kupowac akcje na podstawie długości porannego miauczenia kota i na
tym wychodzic. Do czasu ...
Jesli ma intuicje i farta chwała mu. I niech zarabia jak najwięcej, rzecz
w tym, że wiekszośc ludzi w ten sposób nie zarobi, a sporo nowych adeptów
tą grupe czyta. Jak pójdą w jego ślady i uwierzą, że to takie proste to
raczej nie będzie dla nich dobrego zakończenia tego "filmu" .

Te Twoje teorie sa do d....

Wiekszość na giełdzie grając nie wiadomo jakimi metodami nie zarobi
Bo tam zarabia miejszość
Jedni zarabiają bo mają farta inni zarabiają bo mają wiedze
a jeszcze inni bo cos tam.
Aximowi odpowiada jego spoosb
wg niego jest najskuteczniejszy
Przeczytalem kilkanascie książek znam zasady inwestowania itd itp
i co? i gów..... Od grudnia mimo że hossa to stracilem 30 procent
bo jak ustawilem stopa to sie uaktywnil i wtopa
kolejny to samo
kolejny to samo
Teraz kupilem za calosc CSG i mam to gdzies pojdzie do gory tak żeby dać mi
ok 40% zysku to ok
Nie pojdzie to bede miał te kase w akcjach i bedzie lazala nawet i 10 lat
Mam prace na chleb mi starcza rodzine utrzymuje
10000 to dla nie duzo ale bez niej sie obejde i mam gdzies na te chwile
wszystkie dobre zasady inwestowania
bo mi nie pomagaja :-)






Marcin

Posted: 8 Lut 2007 22:15:14




Te Twoje teorie sa do d....
... i mam gdzies na te chwile

wszystkie dobre zasady inwestowania
bo mi nie pomagaja :-)



tak masz rację. Moje teorie sa do d..y




Dieter

Posted: 8 Lut 2007 23:13:55



Axima kariera jako tradera jak na razie przebiegala po jednej stronie rynku,
a to za malo. W bessie czlowieka parza pieniadze przez pare lat, kupuje
"tanie" akcje i w ten sposob topi stopniowo wszystko to co zarobil na
hossie.

D.






Sebek

Posted: 8 Lut 2007 23:27:04




Te Twoje teorie sa do d....
Wiekszość na giełdzie grając nie wiadomo jakimi metodami nie zarobi
Bo tam zarabia miejszość
Jedni zarabiają bo mają farta inni zarabiają bo mają wiedze
a jeszcze inni bo cos tam.
Aximowi odpowiada jego spoosb
wg niego jest najskuteczniejszy
Przeczytalem kilkanascie książek znam zasady inwestowania itd itp
i co? i gów..... Od grudnia mimo że hossa to stracilem 30 procent
bo jak ustawilem stopa to sie uaktywnil i wtopa
kolejny to samo
kolejny to samo
Teraz kupilem za calosc CSG i mam to gdzies pojdzie do gory tak żeby dać mi
ok 40% zysku to ok
Nie pojdzie to bede miał te kase w akcjach i bedzie lazala nawet i 10 lat
Mam prace na chleb mi starcza rodzine utrzymuje
10000 to dla nie duzo ale bez niej sie obejde i mam gdzies na te chwile
wszystkie dobre zasady inwestowania
bo mi nie pomagaja :-)

Ach jak miło czasem przeczytać takiego posta, po czym spojrzeć na swoje
półki uginające się od Elliotta, Murphyego, Hulla, teorii chaosów,
nowoczesnego inwestowania, wyceny spółek i innych popiardółek AT i...
i dojść do wniosku że lutowe mrozy nie są straszne bo ten zapas tysięcy
kilokalorii pozwoli je przetrzymać jakie by nie były...

Sebek




ciekawy

Posted: 8 Lut 2007 23:32:03



hossa, hossa, jeszcze raz hossa wraz z moda na spekulacje na malych spolkach,
patrz: inne mydlane banki. to na tym wlasnie korzystasz, jak dlugo ....
mowisz, ze gielda to maszynka do robienia pieniedzy. racja. to takie proste.
grajac z lewarkiem przy takim farcie moglbys regularnie 100% zysku zrobic w
ok miesiac. znam to z doswiadczenia ale nie uwazam, ze to takie proste. nie
wiem jaki jest cel pisania, ze osiagnales 100% w rok itd i co z tego ???



Te Twoje teorie sa do d....
.... i mam gdzies na te chwile
wszystkie dobre zasady inwestowania
bo mi nie pomagaja :-)



tak masz rację. Moje teorie sa do d..y






Protz

Posted: 9 Lut 2007 00:11:44





Przeczytalem kilkanascie książek znam zasady inwestowania itd itp
i co? i gów..... Od grudnia mimo że hossa to stracilem 30 procent
bo jak ustawilem stopa to sie uaktywnil i wtopa
kolejny to samo
kolejny to samo

o Buffecie jeszcze poczytaj.

Protz






RobRoy

Posted: 9 Lut 2007 02:12:40



Te Twoje teorie sa do d....
Wiekszość na giełdzie grając nie wiadomo jakimi metodami nie zarobi
Bo tam zarabia miejszość

Ale to niczego nie dowodzi.
Jeden z guru Wall Street (zapomnialem nazwiska) gral na zasadzie
"wewnetrznego przekonania" i tylko tego.
Kiedys zarobil fortune, pozniej stracil (lacznie z kasa klientow).
Jak dla mnie, to facet mial szczescie, a pozniej to szczescie go opuscilo.
Wielu innych, trzymajacych sie regul (abstarhujac jakie to sa reguly) zbilo
majatek, i ten majatek utrzymali.
Na Totolotku tez mozna wyjsc na duzym plusie wylacznie ogladajac filmy, i
tylko czasem skreslic kupon - ale trzeba miec szczescie.

Osobiscie, wole wiedziec DLACZEGO zarobilem, (ew. dlaczego stracilem).






RobRoy

Posted: 9 Lut 2007 02:28:41




bo jak ustawilem stopa to sie uaktywnil i wtopa
kolejny to samo
kolejny to samo

A nie pomyslales, ze gdzies robisz blad ?
Nie zastanowiles sie, ze stop-limit i stop-loss to sa jedynie narzedzia
ktore trzeba umiec obslugiwac?

Teraz kupilem za calosc CSG i mam to gdzies pojdzie do gory tak żeby
dać mi ok 40% zysku to ok
Nie pojdzie to bede miał te kase w akcjach i bedzie lazala nawet i 10 lat

Uzywasz roznych rzeczy, jak nie wychodzi, to bierzesz nastepne.
Troche mi to przypomina uzywanie mikroskopu do wbijania gwozdzi.
Liczysz, ze moze sie uda.

Osobiscie wole meczyc sie czytaniem madrych ksiazek, poznawaniem opini
innych - bardziej doswiadczonych ode mnie, a jedynie wnioski wyciagac
samodzielnie.

Pozdr.
P.S. a co do kasy w akcjach, to zawsze masz TYLKO tyle kasy, ile aktualnie
warte sa Twoje akcje.
Akcje nie maja wartosci same w sobie (tak naprawde, to nawet nie istnieja).
Jedyna ich wartosc, to jest cena ktora mozesz uzyskac sprzedajac te akcje.

Kiedys, gdy akcje byly papierowe, to w ostatecznosci mozna bylo je sobie
powiesic w kiblu na gwozdziu i uzyc w wiadomym celu.
Po dematerializacji nawet tego nie zrobisz.







F.T.

Posted: 9 Lut 2007 04:50:19





bo jak ustawilem stopa to sie uaktywnil i wtopa
kolejny to samo
kolejny to samo

A nie pomyslales, ze gdzies robisz blad ?
Nie zastanowiles sie, ze stop-limit i stop-loss to sa jedynie narzedzia
ktore trzeba umiec obslugiwac?

Teraz kupilem za calosc CSG i mam to gdzies pojdzie do gory tak żeby
dać mi ok 40% zysku to ok
Nie pojdzie to bede miał te kase w akcjach i bedzie lazala nawet i 10 lat

Uzywasz roznych rzeczy, jak nie wychodzi, to bierzesz nastepne.
Troche mi to przypomina uzywanie mikroskopu do wbijania gwozdzi.
Liczysz, ze moze sie uda.

Osobiscie wole meczyc sie czytaniem madrych ksiazek, poznawaniem opini
innych - bardziej doswiadczonych ode mnie, a jedynie wnioski wyciagac
samodzielnie.

Ja tez nie mam nic przeciw czytaniu książek
Próbowałem kilka razy skorzystać z wiedzy innych jak używa stopów ale
pozostało to bez odzewu
Napewno źle ich uzywam ale wszedzie gdzie czytam jest informacja żeby ich
używać tylko nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedzi na to co robię nie tak
dlaczego większość stopów mi się uaktywnia i ciagle tracę mimo że jest hossa
:)
Moze Ty mi napiszessz jak używasz stopów? W którym momencie? Jaki procent
przyjmujesz straty?
Bo ja przyjmowałem 7%. Mógłbym przyjać może i 15% tylko czy to będzie lepsze
rozwiązanie?
MOże źle kupuję? za wysoko?
Na forach najczęściej naganiają na spółki a jak się zada konkretne pytanie
to rzadko przychodzi jakaś interesująca dużo mówiąca odpowiedz






Axim

Posted: 9 Lut 2007 08:01:25




nie o to chodzi
można kupowac akcje na podstawie długości porannego miauczenia kota i na
tym wychodzic. Do czasu ...
Jesli ma intuicje i farta chwała mu. I niech zarabia jak najwięcej, rzecz
w tym, że wiekszośc ludzi w ten sposób nie zarobi, a sporo nowych adeptów
tą grupe czyta. Jak pójdą w jego ślady i uwierzą, że to takie proste to
raczej nie będzie dla nich dobrego zakończenia tego "filmu" .

Napisze wam cos jeszcze. Zanim kupilem pierwsza akcje przez ok pol roku
gralem sobie na funduszach inwestycyjnych w mBanku. W porownaniu z gielda to
byly male pieniadze ale wtedy dla mnie to byl powazny zastrzyk gotowki. W
miedzyczasie bacznie obserwowalem gielde....Panicznie jednak balem sie
kupowac akcje bo nie mialem o tym zielonego pojecia. I zaczalem pechowo,
kupilem wtedy PGNiG i to az po 4zl....Sprzedalem po 2 tygodniach ze strata 2
tys zl i wtedy byl ten trafny strzal w ALC....A dalej juz jak pisalem....
Na prawde trzeba miec duzego farta....






Dieter

Posted: 9 Lut 2007 08:46:16



Grajac na akcjach ustawiaj stopy wg swieczek monthly.

D.






noal

Posted: 9 Lut 2007 08:55:55



bo jak ustawilem stopa to sie uaktywnil i wtopa
kolejny to samo
kolejny to samo

Mam to samo. Najpierw ustawialem stopy procentowo, stopniowo
zwiekszajac ich odleglosc. Za kazdym razem kurs sie wachnal,
wywalil mnie z rynku i odjechal. Pozniej zaczalem ustawiac
stopy wylacznie pod wsparciem. I tez niewiele to pomaga, bo
chwilowy tescik poza moje granice, konczy sie w sposob wiadomy.

Inna sprawa: gdy juz wychodzi na moje i kurs pomyka w gore
o jakies kilka procent, to po paru dniach przesuwalem
stopa tak, by nie byc stratnym i wyjsc co najmniej z jakims 0,5%
zyskiem (wliczajac prowizje). Wtedy wystarcza 30 min korekta
i jestem wyleszczony....

Pech? Nie sadze, ale co zle robie???

Pozdrawiam,
Noal




bob

Posted: 9 Lut 2007 10:28:47




Akcje nie maja wartosci same w sobie


Akcje maja wartosc "sama w sobie"




KubaS

Posted: 9 Lut 2007 10:31:24



Sebek niekture książki warto czytać między wierszami, bo nikt ci
wprost nie powie jak zarabia pieniądze,
Buffet zaczynał zarabiać na żadkich zdażeniach takich jak fuzje,
przejęcia, emisje akcji, To że powołuje się na beniamina grahama bella
to inna żecz. Ponieważ miał zasadę aby kupować firmy poniżej ich
wartości odtwożeniowej.
- On nie zarabiał na inwestwaniu w wartość ani w wzrost. On inwestował
w konkretne zdażenie.

Gdyby inwestował podręcznikowo osiągał by takie wyniki jak Fundusze
inwestycyjne, tam ludzie też kupują literaturę giełdową.
Na giełdzie trzeba myśleć, liczenie i literatura są pomocnicze, poza
tym zawsze można ksiązki spalić w kominku :) .

Pozdrawiam
Kuba





flug

Posted: 9 Lut 2007 10:46:00



Masz racje, czytajac ksiazki napewno sie wie, ze zecz pisze sie przez z
z kropka :))))

Sebek niekture książki warto czytać między wierszami, bo nikt ci
wprost nie powie jak zarabia pieniądze,
Buffet zaczynał zarabiać na żadkich zdażeniach takich jak fuzje,
przejęcia, emisje akcji, To że powołuje się na beniamina grahama bella
to inna żecz. Ponieważ miał zasadę aby kupować firmy poniżej ich





RobRoy

Posted: 9 Lut 2007 11:23:45





Akcje nie maja wartosci same w sobie


Akcje maja wartosc "sama w sobie"

Jaka?






RobRoy

Posted: 9 Lut 2007 11:32:20




Na prawde trzeba miec duzego farta....

Spoko, osobiscie Ci wierze ze moglo Ci sie tak udac jak to opisales.
Tylko ze to nie jest metoda, ale jednostkowy przypadek.
Jezeli Tobie sie udaje to OK. tylko tylko ze nierozsadnie jest twierdzic ze
tak zawsze musi byc w przypadku innych osob.
A tak to troche wynikalo z Twoich postow .... / gielda jest easy i wytarczy
filmy ogladac i czasem zerkac na monitor /.
Tobie w ten sposob sie udalo, u zdecydowanej wiekszosci innych ten sposob
zawiedzie calkowicie.
I stad oburzenie wielu ludzi - ze jest to dobry (ogolnie) sposob.






Axim

Posted: 9 Lut 2007 12:21:51





Na prawde trzeba miec duzego farta....

Spoko, osobiscie Ci wierze ze moglo Ci sie tak udac jak to opisales.
Tylko ze to nie jest metoda, ale jednostkowy przypadek.
Jezeli Tobie sie udaje to OK. tylko tylko ze nierozsadnie jest twierdzic
ze tak zawsze musi byc w przypadku innych osob.
A tak to troche wynikalo z Twoich postow .... / gielda jest easy i
wytarczy filmy ogladac i czasem zerkac na monitor /.
Tobie w ten sposob sie udalo, u zdecydowanej wiekszosci innych ten sposob
zawiedzie calkowicie.
I stad oburzenie wielu ludzi - ze jest to dobry (ogolnie) sposob.

Ja nie pisze, ze to jest dobry sposob. Ale u mnie sie sprawdza. Czy
jednostkowy przypadek? Ja mysle, ze 90% nieudanych inwestycji to sa bardzo
zle emocje...
Uleganie tez blednym namowom, sugestiom. Ale aby osiagnac sukces twierdze,
ze nalezy miec odpowiedni kapital. Przy malym kapitale bedziesz walczyl z
gielda i samym sobia kazdy dzien o przetrwanie. Nie bedzie ciebie stac aby
ulokowac jedyny kapital i np. czekac bezczynnie na zyski pol roku lub
wiecej....Bedziesz ulegal pokusie aby skakac ze spolki na spolke. Przy
spadkach od razu bedziesz wial ze spolki w mysl teorii ratowania kapitalu.
Ja jestem antyteza tych teorii. Przez 1,5 poza mala strata na PGNiG na samym
poczatku nigdy nie uciekalem w panice na spadkach...Skorzystalem w pelni z
hossy i za kazdym razem potrafilem nie tylko wytrzymac cisnienie np. 50%
spadku na LTX ale jeszcze na tym 100% zarobic. To moze jednostkowy
przypadek? Kupilem Getin swego czasu za 10zl.(wczesniej mialem kupowany po
7zl)...W maju byla zwala na mniej niz 8zl....Ilu wyskoczylo, a ja dokupilem
wtedy drugie tyle...Teraz wiekszosc sprzedalem po 14,60zl, bo 100% zostalo
osiagniete....Kupilem Millenium w maju po 5,50zl....Trzymam do
dzis...nieomal 100% zysk...Mam takich wiele.Nigdy nie uciekam w
panice....Wczoraj nawet mi powieka nie drgnela..Dzis kupilem TUP okolo
23zl.....To az taki mialem fart.?...Kupilem po pare groszy PP Drozapolu
ostatnio...Jest ogromna masa mozliwosci ale jak napisalem wyzej trzeba
spelniac odpowiednie warunki i nie jest to wcale wiedza ale przede wszystkim
kapital i spokoj...Najwazniejsze to byc wybitnie konsekwetnym i
opanowanym....Zyski same, wczesniej czy pozniej sie pojawia...No chyba, ze
bessa, ale wtedy bede sie opalal na plazy....






george

Posted: 9 Lut 2007 14:15:22



Podsumowujac te kilkadziesiat postów...

System którym sie posługujesz pozwoliłem sobie zamknąc w pewną wypraną z
emocji regułą. Popraw mnie jesli sie mylę

1. Kupuje spółkę X ( z jakiegos blizej nieokreslonego wora - spólki które
wybraleś to chyba tylko midwig...)

2. if( zysk(X) 100% ) sprzedaje.
else trzymam.

Co sie stanie z takim system jesli zysk(X) dąży do -100% ?
Rozumiem ze to cie jeszcze nie spotkało, co nie znaczy ze tego nie ma...
Masz juz plan na taka ewentualnosc ?

i teraz zmodyfikowana wersja:
if( zysk(X) 100% ) sprzedaje
else if( zysk(X) < -Y%) sprzedaje ze strata.
else trzymam.

Z twoich postów wiem ze Y% straty przetrzymales na poziomie -50% w jedym
wypadku.. wiec moje pytanie brzmi ... ile jestes w stanie wytrzymac.

Taki system mozesz sobie przetestowac na danych historycznych wykraczajacych
poza okres naszej aktualnej hossy i zobaczysz jakie są efekty...






Axim

Posted: 9 Lut 2007 14:56:13




Podsumowujac te kilkadziesiat postów...

System którym sie posługujesz pozwoliłem sobie zamknąc w pewną wypraną z
emocji regułą. Popraw mnie jesli sie mylę

1. Kupuje spółkę X ( z jakiegos blizej nieokreslonego wora - spólki które
wybraleś to chyba tylko midwig...)

Nie tylko. Ale spora czesc...


2. if( zysk(X) 100% ) sprzedaje.
else trzymam.

Nie. To nie jest tak, ze musi byc 100% i sprzedaje. Te ktore osiagnely 100%
nigdy z gory nie byly planowane, ze osiagna.
Dla przykladu. Czy jesli rok temu ktos by Ci napisal kupuj Getin lum MNI bo
za rok bedzie 100% to bys kupil? Alez skad...wysmialbys piszac, sam sobie
kupuj, pewnie pojdzie troche w gore i sie zwali....A dzis....Ktos Ci napisze
kupuj eCard bo za rok bedzie 100%....Ta sama sytuacja...Smiech i drwiny....
Nigdy nie mozna zakladac, ze cos urosnie 100%. Zreszta na wiekszosci spolek
te 100% osiagnelem duzo szybciej niz w rok. Np. Sfinks dal mi zwrot 90% od
drugiego dnia debiutu, a to bylo chyba w maju, to samo z Gino Rossi..Zurwie
od grudnia....Ja mam metode, ze kupuja spolki na minimum pol roku....I w tym
czasie malo obchodzi mnie ich los, korekty itd....Przy hossie i dobrych
strzalach 100% moze byc w pol roku....Jesli po roku spolka nie przyniesie
godziwych zyskow sprzedaje, do tej pory jednak nie mialem takiej wpadki aby
miec strate po dluzszym terminie....

Co sie stanie z takim system jesli zysk(X) dąży do -100% ?
Rozumiem ze to cie jeszcze nie spotkało, co nie znaczy ze tego nie ma...
Masz juz plan na taka ewentualnosc ?

-100%...Tego nie przerabialem, ale minus 50% juz zaliczylem i
coz.....Spokoj, opanowanie i z tych -50% wyszlo znowu na moje plus 100%. To
oczywiscie tylko wielki fart, bo jak pisalem ja sie na gieldzie za bardzo
nie znam....Ale mam za to duzo czasu i stac mnie na blokade srodkow i
czekanie....


i teraz zmodyfikowana wersja:
if( zysk(X) 100% ) sprzedaje
else if( zysk(X) < -Y%) sprzedaje ze strata.
else trzymam.

Nie sprzedaje ze strata. Jestem anyty inwestorem i nie stosuje taktyki
obrony kapitalu. Gdybym ja stosowal dzis mialbym go o 50% mniej....


Z twoich postów wiem ze Y% straty przetrzymales na poziomie -50% w jedym
wypadku.. wiec moje pytanie brzmi ... ile jestes w stanie wytrzymac.

Mysle, ze jestem stanie wytrzymac tyle, ze nawet gdybym stracil caly zysk to
i tak bede godnie i spokojnie zyl, bo to co zarobilem spadlo z nieba....


Taki system mozesz sobie przetestowac na danych historycznych
wykraczajacych
poza okres naszej aktualnej hossy i zobaczysz jakie są efekty...

Wole nie probowac. Pewnie by wypadlo kiepsko....
Poki co uzywam intuicji i szczescia. Zreszta wkrotce planuje ewakuacje i
zostawie sobie mniejsze, bo mam pewne plany inwestycyjne nie zwiazane z
gielda....






bobik

Posted: 9 Lut 2007 15:02:56




ogłaszam to Wam
Do czasu, kiedy przeczytałem jego posty nie miałem pojecia, że to takie
proste jest. Tylko oglądac filmy i czasem zerknąć w monitor.
Chyba trzeba podążać utartym nowym szlakiem ...
Różne piedroły tu czytałem, ale na dziś ta jest nr 1.


Tak jak są wybitni sportowcy, naukowcy, wielcy artyści tak są też genialni
inwestorzy czy spekulanci z wrodzonymi zdolnościami. Jednemu nawet
kilkanaście lat doświadczeń z giełdą nie pomoże zostać wybitnym inwestorem.
Inny z darem danym od natury z zaledwie kilku czy kilkunastomiesięcznym
doświadczeniem potrafi kosić niezłą kapuchę.
Ja nigdy nie zostanę np. piosenkarzem czy bokserem, i o tym wiem, i nawet
nie próbuję, natomiast sądzę, że mam spore szanse zostać niezłym inwestorem.
Obawiam się, że spora część osób próbujących swych sił na giełdzie ma
wielkie uzdolnienia, ale ... w czym innym. Czy nie marnują czasu i sił
próbując zostać dobrymi inwestorami?

PZDR






george

Posted: 9 Lut 2007 15:20:39




Podsumowujac te kilkadziesiat postów...

System którym sie posługujesz pozwoliłem sobie zamknąc w pewną wypraną z
emocji regułą. Popraw mnie jesli sie mylę

1. Kupuje spółkę X ( z jakiegos blizej nieokreslonego wora - spólki które
wybraleś to chyba tylko midwig...)

Nie tylko. Ale spora czesc...


2. if( zysk(X) 100% ) sprzedaje.
  else trzymam.

Nie. To nie jest tak, ze musi byc 100% i sprzedaje. Te ktore osiagnely 100%
nigdy z gory nie byly planowane, ze osiagna.
Dla przykladu. Czy jesli rok temu ktos by Ci napisal kupuj Getin lum MNI bo
za rok bedzie 100% to bys kupil? Alez skad...wysmialbys piszac, sam sobie
kupuj, pewnie pojdzie troche w gore i sie zwali....A dzis....Ktos Ci napisze
kupuj eCard bo za rok bedzie 100%....Ta sama sytuacja...Smiech i drwiny....
Nigdy nie mozna zakladac, ze cos urosnie 100%. Zreszta na wiekszosci spolek
te 100% osiagnelem duzo szybciej niz w rok. Np. Sfinks dal mi zwrot 90% od
drugiego dnia debiutu, a to bylo chyba w maju, to samo z Gino Rossi..Zurwie
od grudnia....Ja mam metode, ze kupuja spolki na minimum pol roku....I w tym
czasie malo obchodzi mnie ich los, korekty itd....Przy hossie i dobrych
strzalach 100% moze byc w pol roku....Jesli po roku spolka nie przyniesie
godziwych zyskow sprzedaje, do tej pory jednak nie mialem takiej wpadki aby
miec strate po dluzszym terminie....

Daleko mi do drwin w jakiejkolwiek dziedzinie.. tą drogą do niczego sie nie
dochodzi w komunikacji miedzyludzkiej. BTW dzieki za rzeczową dyskusje.
A teraz do rzeczy.

Hmm .. oczywiście że nie zakładałes 100% tego z góry niemniej jednak
takie wnioski wypłyneły z historii inwstycyjnej twojego portfela i tego sie
trzymasz. Wiec narazie pozostanmy przy 100%. Wprowadzasz pewna modyfikacje
poczatkowego stanowiska... sprzedajesz po 1/2 roku jesli brak spelnienia
zalozen.. tylko ze to stoi troche w sprzecznosci z..

"Nie sprzedaje ze strata. Jestem anyty inwestorem i nie stosuje taktyki
obrony kapitalu. Gdybym ja stosowal dzis mialbym go o 50% mniej...."

czyli to nie jest takie jednoznaczne.



Co sie stanie z takim system jesli zysk(X) dąży do -100% ?
Rozumiem ze to cie jeszcze nie spotkało, co nie znaczy ze tego nie ma...
Masz juz plan na taka ewentualnosc ?

-100%...Tego nie przerabialem, ale minus 50% juz zaliczylem i
coz.....Spokoj, opanowanie i z tych -50% wyszlo znowu na moje plus 100%. To
oczywiscie tylko wielki fart, bo jak pisalem ja sie na gieldzie za bardzo
nie znam....Ale mam za to duzo czasu i stac mnie na blokade srodkow i
czekanie....


i teraz zmodyfikowana wersja:
if( zysk(X) 100% ) sprzedaje
else if( zysk(X) < -Y%) sprzedaje ze strata.
else trzymam.

Nie sprzedaje ze strata. Jestem anyty inwestorem i nie stosuje taktyki
obrony kapitalu. Gdybym ja stosowal dzis mialbym go o 50% mniej....

Przyjmuje.



Z twoich postów wiem ze Y% straty przetrzymales na poziomie -50% w jedym
wypadku.. wiec moje pytanie brzmi ... ile jestes w stanie wytrzymac.

Mysle, ze jestem stanie wytrzymac tyle, ze nawet gdybym stracil caly zysk to
i tak bede godnie i spokojnie zyl, bo to co zarobilem spadlo z nieba....

No tu mamy problem. Nie mówimy o utracie twojego zysku... ale o calkowitej
lub prawie calkowitej utracie kapitalu (nie tylko zysku). Myslałem ze to
zrozumiale...

zauwaz ze jak inwestujesz 10k i tracisz 50% to zeby zarobic +100% to spolka
od dołka (tego przy -50%) musi zrobic skok o 400%... a to nawet w hossie nie
jest takie "wszechobecne".
Inaczej mowiac seria strat po 50% które przetrzymasz... ale zalozmy ze sie
złamiesz postawi cie w sytacji ze aby wyjsc na zero musisz w kolejnym okresie
zarobic 200%... Jesli natomiast przetrzymasz to mimo wszystko to moze sie
okazac za i 400% da ci tylko wyjscie na "ZERO"...
Właczajac w to poswiecony czas i inflacje .... bedziesz sporo na minusie moim
skromnym zdaniem. Pozostawiam to pod rozwage.



Taki system mozesz sobie przetestowac na danych historycznych
wykraczajacych
poza okres naszej aktualnej hossy i zobaczysz jakie są efekty...

Wole nie probowac. Pewnie by wypadlo kiepsko....
Poki co uzywam intuicji i szczescia. Zreszta wkrotce planuje ewakuacje i
zostawie sobie mniejsze, bo mam pewne plany inwestycyjne nie zwiazane z
gielda....


Zycze samych udanych inwestycji.




Axim

Posted: 9 Lut 2007 19:53:38




wczoraj jeden farciarz poslugujac sie rozdzka i przeczuciem nakupil worek
S.
rowniez wczoraj drugi spekulant opierajacy sie na doswiadczeniu,
analizach,
systemie tez mial worek S. obaj zarobili w jeden dzien ponad 50% kapitalu.
oczywiscie wole byc w skorze tego drugiego.... oczywiscie byli tacy co
stracili 50%. tegi typu spekulantow jest od groma na rynku tylko malo
ktory
sie podnieca hossa jak ty. taka "strategia" 100% albo nic + rok czekania
jest
smieszna. nie masz czym sie chwalic.

Oczywiscie, ze nie mam czym sie chwalic....Ty zapewne masz 100% w miesiac a
po roku to co najmniej 500%...Gratuluje !






spekulacjaWYTNIJTO

Posted: 9 Lut 2007 21:08:36



Jest ogromna masa mozliwosci ale jak napisalem wyzej trzeba
spelniac odpowiednie warunki i nie jest to wcale wiedza ale przede wszystkim
kapital i spokoj...Najwazniejsze to byc wybitnie konsekwetnym i
opanowanym....Zyski same, wczesniej czy pozniej sie pojawia...No chyba, ze
bessa, ale wtedy bede sie opalal na plazy....

hehehehehe
uśmiałem sie do łez

ps - napisz książkę jak swego czasu Komar gdzie dorzucisz jeszcze kilka mądrych
myśli i tez bedziesz opalal się na plaży




Greg

Posted: 9 Lut 2007 22:03:51




Osobiscie, wole wiedziec DLACZEGO zarobilem, (ew. dlaczego stracilem).


Ty wolisz wiedzieć dlaczego tracisz
a inni wolą nie wiedzieć dlaczego zarabiają.
Ot, i cała różnica.
Ty wiesz, a inni zarabiają.
Ty masz satysfakcję, inni pieniądze.

Pozdrawiam





. 1 . 2 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Notowania, informacje, papiery wartościowe, akcje, obligacje - wymiana doświadczeń dotyczących inwestowania na giełdzie i nie tylko.
Gra na giełdzie nie jest łatwa tutaj jednak znajdziesz na pewno wiele rad jak pomnożyć swoje aktywa oraz wiele informacji o Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie - instytucji publicznej mającej na celu zapewnienie możliwości obrotu papierami wartościowymi, dopuszczonymi do obrotu giełdowego.
Dyskusja została podzielona na lata by łatwiej można było odszukać potrzebne informacje.
Życze wszystkim zakupów w dołku i sprzedaży na szczycie!

Czas ładowania strony (sek.): 0.855
miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności
° ogłoszenia ° kawaleria ° ogłoszenia archiwum °

Online: Odwiedzający - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 61 [6 Paź 2008 00:40:18]
Odwiedzający - 61 / + - 0
okna pcv - doradztwo azja Teksty Piosenek komputery bytom Pozycjonowanie Katalog Apartamenty w Poznaniu międzyzdroje Pochwytbilete avion bajki projektowanie stron Good Forum hotele