giełda, akcje, inwestycje
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
10 rubli - numizmatyka ][ sprzedaż Mercedes ][ motocykle ][

Ciekawa sytuacja (!)

Forum: / Giełda, inwestycje - archiwum 2007 / Ciekawa sytuacja (!)
. 1 . 2 . >>
Autor Wiadomość
Kris

Posted: 2 Lut 2007 20:52:31



Byłem dziś świadkiem w BM sytuacji, kiedy "świeży" gościu otwierał rachunek.
Pani dała mu dokumenty, które podpisał. Zadał masę "fachowych" pytań a na
samym końcu dostał do podpisu oświadczenie, że będzie grał na własne ryzyko.
I w tym momencie padło pytanie:
- Jak to? To znaczy, że na tych akcjach to ja też mogę stracić???!!!!

Widać odpowiedź jaką uzyskał na swoje pytanie niekoniecznie zgodziła się z
jego wyobrazeniem o grze na GPW bo stwierdził:
- Jeżeli tak to ja nie chcę!!!






plomyk5WYTNIJTO

Posted: 2 Lut 2007 21:06:47



Byłem dziś świadkiem w BM sytuacji, kiedy "świeży" gościu otwierał rachunek.
Pani dała mu dokumenty, które podpisał. Zadał masę "fachowych" pytań a na
samym końcu dostał do podpisu oświadczenie, że będzie grał na własne ryzyko.
I w tym momencie padło pytanie:
- Jak to? To znaczy, że na tych akcjach to ja też mogę stracić???!!!!

Widać odpowiedź jaką uzyskał na swoje pytanie niekoniecznie zgodziła się z
jego wyobrazeniem o grze na GPW bo stwierdził:
- Jeżeli tak to ja nie chcę!!!



Jeszcze gorzej jest wśród szczęśliwych posiadaczy jednostek TFI.
Większość uważa, że taka Arka jest jak lokata tylko nie 5% ale 50% w ciągu roku.
Przecież nikt im w reklamie nie mówi, że można stracić, tylko wynika, że w ciągu
trzech latach zyski się kumulują.
A Ci co mają jako takie pojęcie, uważają, że fundy zatrudniają najlepszych
speców, więc nie ma szans, żeby stracili.
Zapominają o nieprzyjemnej dla TFI prawdy, że z polskich fundów tylko Arka
zarobiła więcej niż wig, a to pokazuję jacy to spece.

Marcin




Wind

Posted: 2 Lut 2007 21:24:16



Jeszcze gorzej jest wśród szczęśliwych posiadaczy jednostek TFI.
Większość uważa, że taka Arka jest jak lokata tylko nie 5% ale 50% w
ciągu roku. Przecież nikt im w reklamie nie mówi, że można stracić,
tylko wynika, że w ciągu trzech latach zyski się kumulują.
A Ci co mają jako takie pojęcie, uważają, że fundy zatrudniają
najlepszych speców, więc nie ma szans, żeby stracili.
Zapominają o nieprzyjemnej dla TFI prawdy, że z polskich fundów tylko
Arka zarobiła więcej niż wig, a to pokazuję jacy to spece.

No ale wydaje mi się, że w Arkę (jako jedyny sensowny fundusz) można

zainwestować jeśli nie ma się zamiaru śledzic sytuacji na giełdzie i
kontrolować tego wszystkiego osobiście. Wtedy po tych kilku latach można
wyciągnąć kasę mając niemal 100% pewności, że zysk będzie o wiele większy
niż ze zwykłej lokaty.






Dieter

Posted: 2 Lut 2007 21:46:03



To ciekawe co piszesz. Zainteresowales sie moze jak wygladala sytuacja
zyskow w Arce we wczesniejszych latach?

Arka Akcji FIO, lata 2000 - 2002

STRATA -35.56%.

Jesli ktos wszedl w marcu 2000 w ulubiona Arke to uwzgledniajac inflacje
swoja kase wyciagnal za jakies 4 lata. Tak wiec ludzie uczcie sie historii,
a nie lykajcie reklamy jak indory kluski.

Na 100% kolego to umrzesz i nic po za tym nie ma pewnego, tym bardziej w
inwestycjach.


D.






Kris

Posted: 2 Lut 2007 21:53:53



Niestety przedmówca rację ma!!!






chiroproktolog

Posted: 2 Lut 2007 22:03:17



Niestety przedmówca rację ma!!!

A teraz wytłumacz to tym co weszli "5 years after" :)




bOUNCeErR

Posted: 2 Lut 2007 23:00:18




Jeszcze gorzej jest wśród szczęśliwych posiadaczy jednostek TFI.
Większość uważa, że taka Arka jest jak lokata tylko nie 5% ale 50% w ciągu roku.
Przecież nikt im w reklamie nie mówi, że można stracić, tylko wynika, że w ciągu
trzech latach zyski się kumulują.

Jak to nie tlumaczy? W kazdej reklamie jest gdzies tam malymi,
granatowymi literkami na czarnym tle napisane ze zyski nie sa
gwarantowane. :))))

A Ci co mają jako takie pojęcie, uważają, że fundy zatrudniają najlepszych
speców, więc nie ma szans, żeby stracili.
Zapominają o nieprzyjemnej dla TFI prawdy, że z polskich fundów tylko Arka
zarobiła więcej niż wig, a to pokazuję jacy to spece.

Otoz to. A jak juz ludzie zaczna umazac jednostki emerytalne to
wowczas nikt juz nie bedzie mial takiej opini. No ale to juz bedzie za
pozno...

pzdr,
bOUNCeErR





Mieciu.AP. Szuszczkiewicz

Posted: 2 Lut 2007 23:26:23



witam!
w kwestii formalnej pytanie: jakie kluski lubi indor?
pozdrawiam i miłego weekendu






Marcin (news)

Posted: 3 Lut 2007 00:13:17




Jeszcze gorzej jest wśród szczęśliwych posiadaczy jednostek TFI.
Większość uważa, że taka Arka jest jak lokata tylko nie 5% ale 50% w
ciągu roku. Przecież nikt im w reklamie nie mówi, że można stracić,
tylko wynika, że w ciągu trzech latach zyski się kumulują.
A Ci co mają jako takie pojęcie, uważają, że fundy zatrudniają
najlepszych speców, więc nie ma szans, żeby stracili.
Zapominają o nieprzyjemnej dla TFI prawdy, że z polskich fundów tylko
Arka zarobiła więcej niż wig, a to pokazuję jacy to spece.

No ale wydaje mi się, że w Arkę (jako jedyny sensowny fundusz) można
zainwestować jeśli nie ma się zamiaru śledzic sytuacji na giełdzie i
kontrolować tego wszystkiego osobiście. Wtedy po tych kilku latach można
wyciągnąć kasę mając niemal 100% pewności, że zysk będzie o wiele większy
niż ze zwykłej lokaty.

PrzeœledŸ trochę wyniki historyczne - okres 2000-2003 to najlepsza lekcja,
ale wystarczy, że spojrzysz na czas majowej korekty w 2006 zanim zaczniesz
pisać takie bzdury. Fundusze akcji to nie sš czarodzieje i jeœli indeksy
lecš na łeb to jednostki funduszy co najwyżej mogš walczyć by spadać
wolniej.

Dla przykładu stopa zwrotu:

Arka Akcji: 11-05-2006 - 14-06-2006 - -23,2%
Arka Akcji: 11-05-2006 - 11-10-2006 - +0,3%

Skarbiec Akcji: 11-05-2006 - 14-06-2006 - -16,98%
Skarbiec Akcji: 11-05-2006 - 11-10-2006 - +1,37%

Z tego porównania jasno widać, że twierdzenie o tym, że jakiœ fundusz akcji
daje niemal 100% pewnoœci jest głupotš. Gdyby owa majowa korekta poszła
œladem tego co było w 2000 roku to po dwóch latach mógłbyœ mieć nie -23%
lecz np. 40%.

Marcin

p.s.
dla leniwych: stopa zwrotu w Arce za okres 03.2000-08.2003 to ok. -10%,
gdyby ktoœ chciał twierdzić, że bioršc pod uwagę kilka lat to na pewno
będzie na +.

p.s.2.
obecnie reklamy skupiajš się funduszach zrównoważonych, kto wie czy nie
dlatego że zarzšdzajšcy bojš czegoœ takiego co było w maju zeszłego roku,
kiedy to Arka była również liderem ;-) tylko czekać jak pokażš się reklamy
stabilnych :))






robson

Posted: 3 Lut 2007 00:31:24





Na 100% kolego to umrzesz i nic po za tym nie ma pewnego, tym bardziej w
inwestycjach.

D.

-----------

Witam nocą. Wróciłem z klubu po piwku :)
I tu się mylisz Dieter. Na 100% także będziesz płacił podatki i nie
zarobiłeś na pp Drozapolu, gdy był po 0,01 PLN :)

Pozdro
robson





Seba_Fan

Posted: 3 Lut 2007 09:53:57





to byly inne czasy, raczej nie bedzie juz takich skokow, wiec stabilizacja

ktora wlasnie nastepuje.





Dieter

Posted: 3 Lut 2007 10:17:00



"te czasy juz nie wroca predko" to inaczej powiedziane "tym razem bedzie
inaczej" - slowa, ktore najdrozej kosztuja.

D.






Dieter

Posted: 3 Lut 2007 10:40:07



Odnosze wrazenie, ze na gieldzie jestes 1-2 lata i to w maxie.


D.






bob

Posted: 3 Lut 2007 14:21:11




pomyslecie dluzej nad tym co mowi Dieter bo warto




Sheen

Posted: 3 Lut 2007 14:25:06



A ja bym bardzo chciał, żeby nastąpiła bessa. Nie korekta, tylko
najprawdziwsza, najlepiej długa bessa. Dlaczego? W celach edukacyjnych -
chciałbym poobserwować, jak zachowują się kursy, tzn. czy spada wszystko
i równo, czy znajdą się spółki, na których jednak można zyskać. A poza
tym intersująca byłaby obserwacja zachowań ludzi i moich własnych oraz
komentarzy analityków i ich porównanie z tym, co przewidywali.

Czekam więc...




emes

Posted: 3 Lut 2007 14:52:18



bessa w obecnej sytuacji gospodarczej ? podczas pompowania nas przez EU ?
niemozliwe, jakas mniejsza korekcina raptem od czasu do czasu ...

--
Michal






Dieter

Posted: 3 Lut 2007 14:58:23



Podczas bessy kilka spolek idzie pod prad, anale w mediach juz po kilku
tygodniach od rozpoczecia spadkow widza dno przeceny i powtarzaja to przez
kolejnych ok. 100 tygodni, a ludzie kupuja i kupuja akcje, ktore juz sa tak
"tanie", ze grzechem jest ich nie posiadac. Usredniajac w ten sposob cene
zakupu czyszcza swoje konta do zera sprzedajac na koniec, przewaznie w
ostatnich dniach bessy swoje akcje za bezcen i pozostawiaja po tym
skomplikowane zycie osobiste, rozwody, niesplacone kredyty. Symptomem
konczacej sie bessy sa pustki w domach maklerskich, brak wpisow na forach
dyskusyjnych i pojawiajace sie masowo dookola zle informacje.

Tak to w skrocie wyglada.


D.






Artur Makowski

Posted: 3 Lut 2007 15:13:17




Czeœć Wind,

W(e) pištek 2 lutego 2007 roku o godzinie 16:09:31, napisał(eœ/aœ):

No ale wydaje mi się, że w Arkę (jako jedyny sensowny fundusz) można
zainwestować jeśli nie ma się zamiaru śledzic sytuacji na giełdzie i
kontrolować tego wszystkiego osobiście. Wtedy po tych kilku latach można
wyciągnąć kasę mając niemal 100% pewności, że zysk będzie o wiele większy
niż ze zwykłej lokaty.

Efektywnoœć funduszy ocenia się względem indeksów. Jeœli skład portfela funduszu jest odwzorowaniem składu indeksu to podšża za nim jak pies i generalnie przegra o prowizję za prowadzenie. Jeœli fundusz wygrywa z indeksem to znaczy, że ma trochę inny portfel niż indeks. A to oznacza przy spadkach albo mniejsze spadki niż indeks ALBO WRĘCZ PRZECIWNIE!!!






Pozdrawiam




robson

Posted: 3 Lut 2007 15:28:50



Podczas bessy kilka spolek idzie pod prad, anale w mediach juz po kilku
tygodniach od rozpoczecia spadkow widza dno przeceny i powtarzaja to przez
kolejnych ok. 100 tygodni, a ludzie kupuja i kupuja akcje, ktore juz sa tak
"tanie", ze grzechem jest ich nie posiadac. Usredniajac w ten sposob cene
zakupu czyszcza swoje konta do zera sprzedajac na koniec, przewaznie w
ostatnich dniach bessy swoje akcje za bezcen i pozostawiaja po tym
skomplikowane zycie osobiste, rozwody, niesplacone kredyty. Symptomem
konczacej sie bessy sa pustki w domach maklerskich, brak wpisow na forach
dyskusyjnych i pojawiajace sie masowo dookola zle informacje.

Tak to w skrocie wyglada.

D.

-------------------

Witam.

Dzięki Dieter za krótki opis bessy. Kiedyś zadałem właśnie to pytanie
na forum - jak zachowuje się giełda w czasie bessy, oczywiście oprócz
ogólnych spadków i nie otrzymałem odpowiedzi. Jako, że jestem
"dzieckiem hossy" chciałem wiedzieć czego mogę się spodziewać w
okresie odmiennym od w/w. Niestety nie wygląda to różowo :) Ciekaw
jestem jakie są wskaźniki rynkowe spółek w cyklu wiecznego
niedźwiedzia? Chodzi mi o to o ile procentowo giełdowa wycena spółek
jest mniejsza od jej wartości księgowej (szacunkowo).

Pozdro
robson





Seba_Fan

Posted: 3 Lut 2007 15:52:59




Odnosze wrazenie, ze na gieldzie jestes 1-2 lata i to w maxie.

:) dawno dawno temu bylem, pewnie jeszcze wczesniej od Ciebie jak nie bylo

Internetu





Lemon

Posted: 3 Lut 2007 15:57:50



to byly inne czasy, raczej nie bedzie juz takich skokow, wiec stabilizacja
ktora wlasnie nastepuje.

Tak! "Tym razem bedzie inaczej"
Ile razy taki sposób myślenia doprowadził tysiące ludzie do bankructwa?
Zeby nie było. Uważam że czeka nas jeszcze kilka lat hossy ale po
oczyszczającej korekcie która każe wielu zapłacić za dotychczasowe "darmowe
obiady".

Arch






Tomasz Roskal

Posted: 3 Lut 2007 16:11:56



Arka Akcji FIO, lata 2000 - 2002

STRATA -35.56%.

Jesli ktos wszedl w marcu 2000 w ulubiona Arke to uwzgledniajac inflacje
swoja kase wyciagnal za jakies 4 lata. Tak wiec ludzie uczcie sie historii,
a nie lykajcie reklamy jak indory kluski.

No dobra, ale zauwaz ze jak ktos odklada na emeryture to nie interesuje
go wyplacanie ani po 2 latach, ani po 5, ani nawet po 20. Gdzie wiec ma
lokowac? Na lokatach bankowych? W obligacje?
Mimo wszytko przy horyzoncie 30 lat fundusze akcji wydaja sie byc
najlepsze. Zwlaszcza jesli systematycznie wplacamy - wtedy to co
stracilismy na spadkach 2000-2002 odzyskalismy na zboczu rosnacym - bo
kupowalismy zarowno na gorkach jak i w dolkach.




Dieter

Posted: 3 Lut 2007 17:31:41



Nie twierdze, ze jest inaczej tylko stwierdzam, ze na tego typu funduszach
tez da sie stracic kase.

D.






Dieter

Posted: 3 Lut 2007 17:32:23



No to dziwne sa te Twoje teorie nt. rynkow.

D.






Dieter

Posted: 3 Lut 2007 17:37:34



Problem w tym, ze w poznym stadium bessy znakomita wiekszosc firm ma niezle
wskazniki ksiegowe typu c/z, c/wk, a i tak wszyscy te akcje w koncu
sprzedaja ze strachu. To taki paradoks, ktory doskonale pokazuje jak waznym
czynnikiem na gieldzie jest nasza psychika i walka ze swoim strachem i
chciwoscia.

D.






Dieter

Posted: 3 Lut 2007 17:44:51



Procentowo nie podam Ci ile spolek ma wtedy zanizone wskazniki ksiegowe bo
nie jestem fundamentalista i powiem wiecej, ze calkiem olewam taka analize
rynku. Od zawsze jestem technikiem i tak juz pewnie pozostanie. Precyzja
prognoz czasu i ceny, oczywiscie dobrze zrobiona rozklada po prostu kazda
analize fundamentalna. Jeden z TOP traderow powiedzial kiedys cos takiego:
"Jesli wyznajesz zasade, ze bez pracy nie ma kolaczy to z pewnoscia
wybierzesz analize fundamentalna".

D.






bob

Posted: 3 Lut 2007 19:31:24



robi sie fiku miku i okazuje sie ze akcje sa tansze ale wskazniki sie np tez
nie zmieniaja lub w ogole wariuja, bo swietne firmy maja w bessie dechy
zreszta wtedy zadna logika nie ma znaczenia





Konlin

Posted: 3 Lut 2007 20:02:11




Podczas bessy kilka spolek idzie pod prad, anale w mediach juz po kilku
tygodniach od rozpoczecia spadkow widza dno przeceny i powtarzaja to przez
kolejnych ok. 100 tygodni, a ludzie kupuja i kupuja akcje, ktore juz sa tak
"tanie", ze grzechem jest ich nie posiadac. Usredniajac w ten sposob cene
zakupu czyszcza swoje konta do zera sprzedajac na koniec, przewaznie w
ostatnich dniach bessy swoje akcje za bezcen i pozostawiaja po tym
skomplikowane zycie osobiste, rozwody, niesplacone kredyty. Symptomem
konczacej sie bessy sa pustki w domach maklerskich, brak wpisow na forach
dyskusyjnych i pojawiajace sie masowo dookola zle informacje.

W takim razie, na zasadzie przeciwieństwa, obecnie powinniśmy mieć fazę
kończącej się hossy - na IPO redukcje po 98%, co parę tygodni emisja z PP z
nie mogę napisać bo nie bywam ;)

pzdr
konlin




KubaS

Posted: 3 Lut 2007 20:35:02



Ach ci ludzie myślą że pieniądze można zarabiać bez ryzyka:)

Jak to ktoś gdzieś napisał
chyba
Costollany
giełda = dopływ gotówki + psychologia

Czyżby psychika zawodziła?

Pozdrawiam
Kuba






Konlin

Posted: 3 Lut 2007 21:03:20




Ach ci ludzie myślą że pieniądze można zarabiać bez ryzyka:)
Jak to ktoś gdzieś napisał
chyba
Costollany
giełda = dopływ gotówki + psychologia

Czyżby psychika zawodziła?

Piszesz o mnie czy ogólnie? Bo nie wynika z kontekstu :)

pzdr
konlin




. 1 . 2 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Notowania, informacje, papiery wartościowe, akcje, obligacje - wymiana doświadczeń dotyczących inwestowania na giełdzie i nie tylko.
Gra na giełdzie nie jest łatwa tutaj jednak znajdziesz na pewno wiele rad jak pomnożyć swoje aktywa oraz wiele informacji o Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie - instytucji publicznej mającej na celu zapewnienie możliwości obrotu papierami wartościowymi, dopuszczonymi do obrotu giełdowego.
Dyskusja została podzielona na lata by łatwiej można było odszukać potrzebne informacje.
Życze wszystkim zakupów w dołku i sprzedaży na szczycie!

Czas ładowania strony (sek.): 0.787
miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności
° ogłoszenia ° kawaleria ° valati ° ogłoszenia archiwum °

Online: Odwiedzający - 2
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 3 [8 Sty 2009 22:12:38]
Odwiedzający - 3 / + - 0
Ustalanie ojcostwa Bagazniki na narty stropodachy świnoujście oferty pracy Dąbrowa Górniczamlkvfsdivow kredyty hipoteczne na rynku polskim Pozycjonowanie studarch.pl lokale użytkowe do wynajęcia dolnośląskie