giełda, akcje, inwestycje
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °

Zagadka-psychopatka

Forum: / Giełda, inwestycje - archiwum 2007 / Zagadka-psychopatka
. 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . >>
Autor Wiadomość
ATS

Posted: 29 Sty 2007 19:02:58



Witam szanownych Forumowiczow,

mam taka oto kwestie do przedyskutowania: otoz po wygraniu wyborow
przez Prawo i Sprawiedliwosc wiekszosc srodowisk opiniotworczych (?)
wieszczyla spadki (a zapewne wraz z nimi/za nimi Czytelnicy grupy
pl.biznes.wgpw). Po wygraniu wyborow przez Lecha Kaczynskiego lament
byl jeszcze wiekszy. Wystarczy przegladnac archiwalne wydania gazet,
albo siegnac do archiwalnych postow pl.biznes.wgpw. Kilka tygodni
pozniej zawiazala sie koalicja PiS-SO-LPR. Pewnie nie jest ona w smak
nikomu, a w samej koalicji najbardziej "cierpi" na swoim wizerunku PiS
(jak i jego wyborcy, ktorzy musza znosic obecnosc SO/LPR). Po
podpisaniu koalicji lament przerodzil sie w ryk, placz, krzyk,
histerie i masowe wyjazdy (oczywiscie najczesciej palcem po mapie:)

I dochodzimy do meritum sprawy. Krachu na gieldzie nie bylo (zamiast
tego kolejne szczyty hossy). Waluta z miesiaca na miesiac stawala sie
coraz mocniejsza. Wytlumaczenie sie znalazlo: GIELDA/RYNKI WALUTOWE
UODPORNILY SIE NA POLITYKE.

Hm... Dlaczego tak pozno? Trzeba bylo rzadow
(okropnych/strasznych/przebrzydlych) PiSowcow, zeby rynki i gielda
"uodpornily sie"? Czyzby wczesniejsze rzady w poprzednich latach byly,
az tak nieprzewidywalne, ze nie bylo sily na owe "uodpornienie"?

Moze mi to ktos wytlumaczyc?

Dzieki,
pzdr,
A.






Zibus

Posted: 29 Sty 2007 19:17:39



Moze mi to ktos wytlumaczyc?
Moze, gospodarka i gielda ma swoje cykle, ktorych nie jest wstanie

zastopowac zaden pis od tak z dnia na dzien, rozne informacje moga wplywac
na chwilowe wachania, ale nie na koniunkture ogolnie.
Wez pod uwage ze PIS&co rzadza w czasach absorpcji funduszy unijnych, co w
jakis sposob napedza gospodarke. Wez pod uwage, ze jak konczyl rzady AWS
deficyt budzetowy dochodzil z tego co pamietam do 80 mld, a pan premier
buzek, twierdzil ze minister finansow go nie informowal o tym. To samo moze
czekac nas niebawem za jakies 2-3 lata. Bo dopiero po tym czasie beda
skutkowac decyzje wydawane dzis. Nastepna ekipa to sie dopiero bedzie
sprezac. Obym sie mylil.





Dieter

Posted: 29 Sty 2007 19:30:43



Cykle w gospodarce swiatowej.

D.






chiroproktolog

Posted: 29 Sty 2007 19:44:03




Hm... Dlaczego tak pozno? Trzeba bylo rzadow
(okropnych/strasznych/przebrzydlych) PiSowcow, zeby rynki i gielda
"uodpornily sie"?

Zapewne wystarczy w temacie gospodarki NIC nie robić, nie posiadać
autorytetów, śmiesznie się prezentować w TV itp. aby nie być zbyt poważnie
traktowany :)




Bartek

Posted: 29 Sty 2007 19:50:20



Witam,
Troche przesadzasz w stwierdzeniu

"Waluta z miesiaca na miesiac stawala sie coraz mocniejsza."

Oto fakty:
Dzis:
EUR 3,92,
USD 3,04

W dniu po wyborach 26.09.2205:
EUR: 3.91
USD 3.24

Widzisz tu gdzies "mocniejsza z miesiaca na miesiac", czy sie nasluchales
nie tego zrodla.
Jak juz dyskutujemy to konkretnie, a nie na slogany, ok?

Bartek






Viper

Posted: 29 Sty 2007 20:00:07




Moze mi to ktos wytlumaczyc?

Dzieki,
pzdr,
A.



to proste... póki Czapajewy bawiły się teczkami kapitałowi
spekulacyjnemu zbytnio to nie przeszkadzało... ale teraz chłopakom się
znudziło i zaczęli delikatnie majstrować przy gospodarce... na ważne
stanowiska zaczęli bez szczypania pakować swoich kolesiów, ministrem
finansów zrobili magistra po politechnice... złoty już zaczął reagować,
indeksy zaczęły buksować koło szczytów... jak tylko Jędrek otrząśnie się
po seksaferze to kto wie co zobaczymy... oby nie...




Viper

Posted: 29 Sty 2007 20:04:09




prezesem centralbanku oczywiście




ATS

Posted: 29 Sty 2007 20:21:44



Cykle w gospodarce swiatowej.

O tych cyklach "dowiedzieli sie" wszyscy dopiero po odtrabieniu
"uodpornienia sie" rynkow na polityke?






Dieter

Posted: 29 Sty 2007 20:32:45



O cyklach plebs pojecia nie ma.

D.






ATS

Posted: 29 Sty 2007 20:33:44




Moze mi to ktos wytlumaczyc?
Moze, gospodarka i gielda ma swoje cykle, ktorych nie jest wstanie

zastopowac zaden pis od tak z dnia na dzien, rozne informacje moga
wplywac na chwilowe wachania, ale nie na koniunkture ogolnie.

Chwilowe wahania z dnia na dzien nie. Ale z roku na rok? Juz
bardziej...

Wez pod uwage ze PIS&co rzadza w czasach absorpcji funduszy
unijnych, co w jakis sposob napedza gospodarke. Wez pod uwage, ze
jak konczyl rzady AWS

Zgadza sie. Ale nie wiedzieli o tym, ze bedzie absorpcja, wszyscy ci,
co wieszczyli koniec swiata?

deficyt budzetowy dochodzil z tego co pamietam do 80 mld, a pan
premier buzek, twierdzil ze minister finansow go nie informowal o
tym. To samo moze czekac nas niebawem za jakies 2-3 lata. Bo dopiero
po tym czasie beda skutkowac decyzje wydawane dzis. Nastepna ekipa
to sie dopiero bedzie

Nastepna, a moze ta sama :)






Dieter

Posted: 29 Sty 2007 20:36:44



Jesli pisac o faktach to dodaj, ze w miedzyczasie usdpln byl po 2.85 i ma
sie to nijak to gloszonego przez Tuska kursu 6 zl.


D.






useR

Posted: 29 Sty 2007 20:48:32




GIELDA/RYNKI WALUTOWE UODPORNILY SIE NA POLITYKE.

Były odporne bo kaczory nie wkładały łap w szprychy. Ale już
zaczynają. Ta "odporność" miała swoje źródła w wielu sprawach: np w
przewidywalności Balcerowicza. Można o nim gadać co się chce, ale
linia bc była w zasadzie przewidywalna. Teraz mamy za to Skrzypka - i
linia przestała być taka łatwa do odgadnięcia. Póki Skrzypek nie
zacznie nam tu grać, to pewnie nic wielkiego się nie stanie, ale gdy
zagra pierwszą fałszywą nutę...

Podro






Bartek

Posted: 29 Sty 2007 20:55:32



Dieter,

1. Dodaje, ze nie ma sie to nijak do TUSKowych 6pln

Dodaje takze, ze w dniu wyborow ropa byla po 68USD w mocnym trendzie w gore
i wszyscy prognozowali, ze bedzie po 80 a moze po 100.. i prawie byl,
a wypowiedzi HGP i DT mowily, ze "Polityka PiS doprowadzi do zalamania
waluty" - I TU SIE MYLILI NA SZCZESCIE - "to benzyna bedzie po 6"

Obliczenia: dzis benzyna za 3.6, ropa za 55
Gdyby ropa byla za 80 to benzyna bylalby za: 80/55*3.6= 5.23
A pamietam jeszcze jak USD byl za 4.9 (oby nie wrocil)

2. ALE PLEASE NIE MIESZAJ DO TEGO POLITYKI
Ja nie dyskutuje z Tuskiem tylko a ATS

Chciejmy sie jakos odrozniac od tych Panow, ktorzy zamiat na argumenty
dyskutuja na slogany

Bartek







Bartek

Posted: 29 Sty 2007 21:03:27



Ale moze rynki sie wcale nie uodpornily.
W tej chwili warunki zewnetrzne (koniunktura, cykl, kasa z UE) po prostu
przewazaja tym co wewnetrzne (patrz ps2)
Podobalo mi sie stwierdzenie w ktoryms z wczesniejszych watkow o cyklach.
Cykle sa czasem i sa niezalezne, ale aplituda zalezy od rzadu.

Mnie sie to kojarzy z graczem na gieldzie.
Jedni jak rosnie wygrywaja 2 razy tyle co rynek i spadaja o polowe mniej.
Drudzy jak rosnie rosna 80% rynku i udaja wielkich graczy chwalac sie
wynikami, ale jak zacznie spadac spadaja 2 x mocniej i narzekaja na
otoczenie.

Wg mnie mozna byc kiepskim rzadem i "wygrywac"... tyle ze 50% mozliwosci.

Bartek
ps1 .ALE ZA TO ZE NIE MUSZE SKLADAC CO MIESIAC PIT5 PUNKT DLA ZYTY
:D

p2. A oto dlaczego uwazam,ze warunki wewnetrzne sa negatywne i ich
inwestorzy w koncu nie zignoruja:
- brak prywatyzacji
- pomysly ministra skarbu na rzadzenie "Holdingiem Polska" typu niech KGHM z
zysku kupi LOT zamiast placic dywidende
- brak reformy finansow publicznych w tym dwukrotne odkladanie zmian w
podatkach
- powolanie nowego, TAKIEGO szefa NBP zaledwie na godzine przed koncem
starej kadencji, co jest ujma dla zarzadzajacego
- ciagle przepychanki z LPR i SO, w ktorych najwiecej ugrywa Pan Giertych
(becikowe, senioralne, maturalne, mundurkowe,....)
- pomysly min.Kalaty dotyczace emerytur i OFE
- rekord Guinessa w "ilosc ministrow finansow/rok"
- brak przez rok ambasadora przy UE, nie pojawienie sie w Davos itp.
- nie zalatwione sprawy eksportu miesa na wschod mimo zapewnien wtedy nie
ministra Leppera, ze on to by w tydzien zalatwil








Dieter

Posted: 29 Sty 2007 21:06:21



Przegladnij sobie wszystkie indeksy gieldowe na swiecie.

D.






Bartek

Posted: 29 Sty 2007 21:09:35



i co z tego mam wywnioskowac?
Bartek






Dieter

Posted: 29 Sty 2007 21:20:13



Jest globalna hossa i szkoda rozmyslac nad przyczynami wzrostu naszego
gownianego rynku. Teorie pozostaw analom, a Ty skup sie na zarabianiu.

D.






Andrzej

Posted: 29 Sty 2007 21:31:34



Witam szanownych Forumowiczow,

mam taka oto kwestie do przedyskutowania: otoz po wygraniu wyborow
przez Prawo i Sprawiedliwosc wiekszosc srodowisk opiniotworczych (?)
wieszczyla spadki (a zapewne wraz z nimi/za nimi Czytelnicy grupy
pl.biznes.wgpw). Po wygraniu wyborow przez Lecha Kaczynskiego lament
byl jeszcze wiekszy. Wystarczy przegladnac archiwalne wydania gazet,
albo siegnac do archiwalnych postow pl.biznes.wgpw. Kilka tygodni
pozniej zawiazala sie koalicja PiS-SO-LPR. Pewnie nie jest ona w smak
nikomu, a w samej koalicji najbardziej "cierpi" na swoim wizerunku PiS
(jak i jego wyborcy, ktorzy musza znosic obecnosc SO/LPR). Po
podpisaniu koalicji lament przerodzil sie w ryk, placz, krzyk,
histerie i masowe wyjazdy (oczywiscie najczesciej palcem po mapie:)

I dochodzimy do meritum sprawy. Krachu na gieldzie nie bylo (zamiast
tego kolejne szczyty hossy). Waluta z miesiaca na miesiac stawala sie
coraz mocniejsza. Wytlumaczenie sie znalazlo: GIELDA/RYNKI WALUTOWE
UODPORNILY SIE NA POLITYKE.

Hm... Dlaczego tak pozno? Trzeba bylo rzadow
(okropnych/strasznych/przebrzydlych) PiSowcow, zeby rynki i gielda
"uodpornily sie"? Czyzby wczesniejsze rzady w poprzednich latach byly,
az tak nieprzewidywalne, ze nie bylo sily na owe "uodpornienie"?

Moze mi to ktos wytlumaczyc?

Dzieki,
pzdr,
A.



Ja przyznam się, że jestem entuzjastą i fanem Kaczorów (jednym z
niewielu na tym forum). Moim zdaniem goście mówią z sensem i rynki, to
chyba zauważają.

Dorzuczę jednak jakieś wytłumaczenie sytuacji na rynku. Wytłumaczenie
wpisujące się w klimat forumowy czytelników GW.

1. Indeksy urosły, bo rynki zdyskontowały wygraną Kaczyńskich wcześniej
(w latach 2001-2003).
2. Indeksy rosną, bo rynki dyskontują przegraną Kaczyńskich za lat
kilkanaście (w okolicach 2020r. już pewnie Kaczyńskich nie będzie).
3. Rynki spodziewają się, że wielki Balcerowicz wróci ( jakiejś postaci).

itp. itd.




Pozdr.
Andrzej








Bartek

Posted: 29 Sty 2007 22:10:57



alez robie to, co nie przeszkadza mi widziec to co widze
B.






ATS

Posted: 30 Sty 2007 08:45:33




Witam szanownych Forumowiczow,

mam taka oto kwestie do przedyskutowania: otoz po wygraniu
wyborow przez Prawo i Sprawiedliwosc wiekszosc srodowisk
opiniotworczych (?) wieszczyla spadki (a zapewne wraz z nimi/za
nimi Czytelnicy grupy pl.biznes.wgpw). Po wygraniu wyborow przez
Lecha Kaczynskiego lament byl jeszcze wiekszy. Wystarczy
przegladnac archiwalne wydania gazet, albo siegnac do archiwalnych
postow pl.biznes.wgpw. Kilka tygodni pozniej zawiazala sie koalicja
PiS-SO-LPR. Pewnie nie jest ona w smak nikomu, a w samej koalicji
najbardziej "cierpi" na swoim wizerunku PiS (jak i jego wyborcy,
ktorzy musza znosic obecnosc SO/LPR). Po podpisaniu koalicji lament
przerodzil sie w ryk, placz, krzyk, histerie i masowe wyjazdy
(oczywiscie najczesciej palcem po mapie:)

I dochodzimy do meritum sprawy. Krachu na gieldzie nie bylo
(zamiast tego kolejne szczyty hossy). Waluta z miesiaca na miesiac
stawala sie coraz mocniejsza. Wytlumaczenie sie znalazlo:
GIELDA/RYNKI WALUTOWE UODPORNILY SIE NA POLITYKE.

Hm... Dlaczego tak pozno? Trzeba bylo rzadow
(okropnych/strasznych/przebrzydlych) PiSowcow, zeby rynki i gielda
"uodpornily sie"? Czyzby wczesniejsze rzady w poprzednich latach
byly, az tak nieprzewidywalne, ze nie bylo sily na owe
"uodpornienie"?

Moze mi to ktos wytlumaczyc?

Dzieki,
pzdr,
A.

Ja przyznam się, że jestem entuzjastą i fanem Kaczorów (jednym z
niewielu na tym forum). Moim zdaniem goście mówią z sensem i rynki,
to chyba zauważają.

Dorzuczę jednak jakieś wytłumaczenie sytuacji na rynku.
Wytłumaczenie
wpisujące się w klimat forumowy czytelników GW.

1. Indeksy urosły, bo rynki zdyskontowały wygraną Kaczyńskich
wcześniej (w latach 2001-2003).
2. Indeksy rosną, bo rynki dyskontują przegraną Kaczyńskich za lat
kilkanaście (w okolicach 2020r. już pewnie Kaczyńskich nie będzie).
3. Rynki spodziewają się, że wielki Balcerowicz wróci ( jakiejś
postaci).

itp. itd.

Faktycznie - te nie majace sensu teorie najbardziej wpisuja sie chyba
w inne teroie najwiekszych myslicieli tej grupy :)






NKAB -

Posted: 30 Sty 2007 08:59:04



A ja myślę, że na rynku jest za mało leszczy, których trzeba
socjotechnicznie zmylić. Cykle tworzą ci co za darmo dostają
kasę więc jeśli nie ma kogo ograć to przeca nie będą grać ze
sobo.

Andrzej.




Bartek

Posted: 30 Sty 2007 09:16:47



Panowie,
wytlumaczcie mi czemu dyskusje za i przeciw rzadzacym zawsze konczy
ironiczne
- "wielki Balcerowicz"
- "forum czytelnikow GW"
- "najwiekszych myslicieli tej grupy"
a nie konkret jakis, argument. jestescie przekoani ze obecna wladza
pozytywnie wplywa na rynki ?
Dawajcie arguemnty je na stol, a wciagajcie w to GW
B.






Dieter

Posted: 30 Sty 2007 09:33:03



Nie ma chyba bardziej wymiernego argumentu jak obecna wartosc WIG.

D.




jlc_clj

Posted: 30 Sty 2007 09:43:32



Nie ma chyba bardziej wymiernego argumentu jak obecna wartosc WIG.

gdzies tu obok sa posty o kursie kghmu. moze stad masz wig taki jaki
masz. a wymiernym argumentem jest wzrost w IVRP 5% w porownaniu ze
wzrostem w panstwach dookola.




Bartek

Posted: 30 Sty 2007 09:44:35



Dieter
Zaden to nie argument, bo Ziemia tez sie kreci, prawda?
Pokaz mi ten zwiazek pomiedzy dzialalnoscia rzadu a poziomem wigu !!
Bartek






Skiba

Posted: 30 Sty 2007 10:27:00




Nie ma chyba bardziej wymiernego argumentu jak obecna wartosc WIG.

A nie cykl?




jlc_clj

Posted: 30 Sty 2007 10:42:17



dieter dodam jeszcze to:





ATS

Posted: 30 Sty 2007 11:37:01



Dawajcie arguemnty je na stol, a wciagajcie w to GW

Technik degradujący Polskę
Dr. Zygmunt Królak
Leszek Balcerowicz to technik bez filozofii - mówi Milton
Friedman, laureat nagrody Nobla nazywany papieżem wolnego rynku (1)
Dr. Marcin Wyczałkowski pracujący od 1946 roku w MFW, już w roku 1991
określił terapię szokową Leszka Balcerowicza za bolszewickie próby,
które niszczą zdrowe struktury. Prof. Stanisław Gomułka, mówiąc o
porażce strategii finansów publicznych, gdy wicepremierem był L.
Balcerowicz, uważając za błędną i mocno nadrestrykcyjną politykę
monetarno-kursową, dowodzi, że NBP i RPP mylą niezależność banku
centralnego z nieomylnością.

Gdy prof. A. Wojtyna mówi o arbitralności i dorabianiu przez
prezesa NBP ideologii, to prof. J. Czekaj wskazuje na pseudonaukowe
zadufanie i wszechwiedzący tupet prowadzący do powiększenia deficytu
budżetowego. Prof. Stanisław Nieckarz określa, że w ciągu 5 lat już
poprzednia RPP doprowadziła do zwiększenia deficytu budżetowego do
wysokości 29 miliardów złotych. Prof. Grzegorz Kołodko wskazuje, że
NBP drastycznie hamował rozwój przedsiębiorczości i obciążał budżet
wysokimi kosztami długu publicznego. Gdy prof. K. Lutkowski pisze, że
lękliwa polityka obniżania stóp procentowych pobudza regresywne
działanie kapitału spekulacyjnego, to prof. W. Orłowski wskazuje na
ewidentne błędy w polityce monetarnej.

Prof. Andrzej Sopoćko określa, że działalność NBP zagraża
rozwojowi gospodarczemu Polski a prof. Marek Belka ocenił politykę
pieniężną NBP za "aberracyjną graniczącą z błędem". Prof. Wiesława
Ziółkowska, członek poprzedniej RPP, przyznając, że zbyt ostrożna
polityka obniżania stóp procentowych stała się jednym z czynników
gwałtownego spadku PKB, odsłoniła równocześnie pseudonaukowe działanie
Rady. Pisała: "Mam wrażenie, że niektórzy członkowie Rady swoje
argumenty zgłaszają w taki sposób, jakby wyjmowali króliki z
kapelusza".

Taka polityka pieniężna nadrestrykcyjna, dogmatyczna,
prowadzona, jak to określił Milton Friedman, przez technika bez
filozofii, doprowadziła do degradowania pozycji Polski w Europie.
Świadczą o tym wyniki gospodarcze. W końcu 2005 roku Polska wykazuje:
najniższy poziom dochodu narodowego na jednego mieszkańca, najniższy
poziom zatrudnienia, najwyższy poziom bezrobocia, najgorszy stan
infrastruktury, zwłaszcza drogowej spośród, wszystkich 25 państw
członkowskich Unii Europejskiej. Polska ma równocześnie nie tylko w
roku 2005, ale w całym okresie od 1998 roku, najniższe tempo wzrostu
PKB spośród wszystkich 8 państw Europy środkowej, wraz z którymi
rozszerzyła UE. Najbardziej groźne dla przyszłości jest to, że na
początku XXI wieku Polska bije najhaniebniejszy rekord, najniższych
nakładów na naukę spośród wszystkich liczących się państw świata.

Wbrew temu Leszek Balcerowicz stwierdza w lutym 2006 roku:
"Odziedziczony stan gospodarki jest bardzo dobry" (2). Prezes L.
Balcerowicz nie tylko ignoruje rzeczywistość, ale i rady z zewnątrz.
OECD w raporcie o sytuacji gospodarczo-społecznej Polski w roku 2004,
podkreślając, że wyniki gospodarcze Polski są rozczarowujące,
ostrzegała: "Jeśli różnice wzrostu między Polską a pozostałymi
państwami OECD pozostaną w tym samym miejscu co ostatniej dekady, musi
upłynąć wiele dekad, zanim poziom dochodu w Polsce będzie równy
średniemu w OECD". Polska, będąc członkiem OECD od 1996 roku, w
poziomie dochodu na jednego mieszkańca wciąż zajmuje w niej ostatnie,
obecnie 30. miejsce, chociaż od wstąpienia Polski do tej organizacji
liczba jej członków zwiększyła się o 6 państw. Już w roku 2000
przedstawiciel OECD Val Koromzay ostrzegał, że podstawowe stopy
procentowe w Polsce, znacznie wyższe aniżeli u głównych partnerów
handlowych, zachęcają do spekulacyjnego lokowania kapitałów w polskie
instrumenty finansowe.

Również MFW już w raporcie z dnia 19 czerwca 2003 roku ostrzegał
NBP przed zbyt powolnym obniżaniem stóp procentowych. Jednak NBP
ignorował całkowicie rady i krytykę. W roku 2001 inflacja obniżona
została do poziomu poniżej dolnej granicy celu inflacyjnego.
Doprowadziło to do obniżenia w tym roku tempa wzrostu gospodarczego do
najniższego poziomu spośród wszystkich państw Europy Środkowej.
Powtórnie sytuacja taka zaistniała na koniec roku 2005. W wyniku
utrzymywania zbyt długo wysokich stóp procentowych, NBP doprowadził do
rekordowo niskiego poziomu inflacji - 0,7 proc., poniżej dolnej
granicy ustalonego przez siebie celu inflacyjnego. Inflacja w Polsce
została obniżona do najniższego poziomu nie tylko wśród państw Europy
Środkowej, ale również najniższego wśród 25 państw wyłaniających się
rynków. NBP potwierdził ponownie, że nie przestrzega postanowienia
art. 3 Ustawy o NBP z dnia 29 sierpnia 1997 roku ustalającego, że
podstawowym celem działalności NBP jest utrzymywanie stabilnego
poziomu cen przy jednoczesnym wspieraniu polityki gospodarczej rządu,
jeśli nie ogranicza to realizacji podstawowego celu NBP.

Ta destrukcyjna dla gospodarki polskiej polityka pieniężna
prowadzona przez NBP nie tylko podważa, ale w dużej mierze ogranicza
osiągnięcia Polek i Polaków w walce o wolność w Europie. Timothy
Garton Ash, profesor z Oxfordu, historyk i publicysta stwierdza
wprost: "Żaden kraj nie uczynił w latach osiemdziesiątych więcej dla
wolności w Europie i nie zapłacił wyższej ceny niż Polska". Poprzedni
prezydent Niemiec Johannes Rau, w 60. rocznicę napaści na Polskę,
przypomniał na Westerplatte, że od 1 września 1939 roku Polacy bronili
wartości cywilizacji, a w tym samym dniu 1 września 1999 roku
przewodniczący Bundestagu Wolfgang Thierse mówił w Berlinie o
decydującym udziale demokracji polskiej w doprowadzeniu do upadku muru
berlińskiego i zjednoczenia Niemiec.

Obecny Prezydent Niemiec Horst Koehler w czasie wizyty
Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Berlinie przypomniał ponownie w dniu 8
marca 2006 roku o inicjatywie Polski w walce o wolność, doprowadzeniu
do upadku muru berlińskiego i zniesienia podziału Europy. A o
znaczeniu tego dla sprawy wolności w Europie tak mówi Milton Friedman:
"Upadek muru berlińskiego zrobił więcej dla poszerzenia obszaru
wolności niż wszystkie książki, które napisałem ja, Friedrich von
Hayek i inni (3). Prowadzona przez NBP jednostronna, dogmatyczna
polityka pieniężna jest głównym hamulcem rozwoju gospodarki i
niewykorzystanie przez Polskę, okupionych tak wysokimi kosztami o
jakich mówił Timothy Gaston Ash, osiągnięć Polaków w poszerzeniu się
obszarów wolności i usunięcia podziałów w Europie, o znaczeniu których
dowodzą Milton Friedman, były Prezydent Niemiec Johanes Rau,
przewodniczący Bundestagu Wolfgang Thierse i obecny Prezydent Niemiec
Horst Koehler.

NBP nie bierze pod uwagę przykładów i wniosków z racjonalnej
polityki pieniężnej prowadzonej przez inne banki centralne w tym
amerykański Fed. Alan Greenspan, który kierował tą instytucją przez
okres 18 lat z doskonałymi rezultatami wskazywał swoim następcom i
prezesom banków centralnych świata konieczność równoczesnego brania
pod uwagę: stabilności cen, pełnego zatrudnienia, nie obniżania
tendencji rozwojowych i unikania recesji. Wypowiedź Prezydenta Lecha
Kaczyńskiego dla Reutera, że chciałby, aby nowy Prezes NBP nie
realizował twardej linii monetarnej i uwzględniał bardziej społeczne
konsekwencje reform czy realia biznesowe dla przedsiębiorców, mieści
się idealnie we wskazaniach jakie w oparciu o swoje 18-letnie
doświadczenie udzielił prezesom banków centralnych Alan Greenspan.
Profesor Jadwiga Staniszkis wskazując na absurdalność nadrestrukcyjnej
imię przyszłej niebezpiecznej fikcji niszczy się dzisiejsze szanse
rozwojowe. Znów doktrynerstwo zwycięża nad rozsądkiem". A tak określa
dyktatorską, dogmatyczną politykę Prezesa Balcerowicza: "Prezes NBP
swoimi posunięciami od lat wydaje się dążyć do sytuacji, gdy - w
wymiarze wirtualnym (sektor finansowy zdominowany przez kapitał
zagraniczny) - znajdziemy się w strefie euro a w produkcji i
(standingu kapitału krajowego) pozostaniemy w Trzecim Świecie. Będzie
to koniec gospodarki narodowej i - prawdopodobnie - zdolności państwa
do prowadzenia jakiejkolwiek polityki".

I jak ostatnie wydarzenia potwierdzają, Balcerowicz z
technicystycznym ograniczeniem i aroganckim zacietrzewieniem walczy o
to zaciekle. Znamienne, że wielkonakładowa prasa nie dopuszcza do
krytyki Balcerowicza i jego polityki przez profesjonalnych ekonomistów
akademickich. Przykładowo: w artykule Janusza Jankowiaka "Zanim będzie
za późno" - ("Rzeczpospolita", 8 marca 2006 r.) nie ma ani słowa
wzmianki o stanowiskach krytycznych ekonomistów akademickich i
profesjonalistów, których opinie tylko w zarysie przedstawiłem w tym
artykule (pełniejsze rozwinięcie znajduje się w moich publikacjach
książkowych). Aby przeciwstawić się dogmatycznemu dyktatorstwu
technika Balcerowicza, trzeba działać szybko i energicznie oceniając
fakty w świetle prawa. Przekazując w końcu lutego 2006 roku ocenę, że
"odziedziczony stan gospodarki jest bardzo dobry", w sytuacji, gdy
Polska znajduje się na ostatnich miejscach we wszystkich podstawowych
wskaźnikach rozwoju makroekonomicznego w UE, Balcerowicz uruchamia
fałszywe sygnały szkodzące nie tylko interesom Polski w Europie ale
idei integracji i realizacji Nowej Strategii Lizbońskiej.

Tymczasem w Polsce istnieją aktualne podstawowe warunki
polityczne, społeczne i gospodarcze, aby odrzucając od zaraz
nadrestrykcyjną, dogmatyczną politykę pieniężną dyktowaną przez
technicystyczne zacietrzewienie Balcerowicza, już od 2006 roku
doprowadzić do stabilnego wzrostu gospodarczego w granicach 7-8 proc.
rocznie. Odrzucenie aberracyjnej, jak twierdzą ekonomiści akademiccy,
polityki pieniężnej Balcerowicza, przyspieszenie i zwiększenie
absorpcji funduszy europejskich oraz wykorzystywanie długoterminowych
kredytów z Europejskiego Banku Inwestycyjnego na taką skalę jak to
czynią inne państwa Unii, wyrwie Polskę z ostatniego miejsca w Unii,
najniższego poziomu zatrudnienia, najwyższego bezrobocia i najniższych
w XXI wieku nakładów na przyszłość, na naukę. Tylko w procesie takiego
dynamicznego wzrostu dokonać będzie można kompleksowej reformy
finansów publicznych i spełnienia warunków stabilnego rozwoju
makroekonomicznego oraz wysokiego stopnia trwałej konwergencji, czego
żąda Rada Unii i Komisja Europejska.

Warszawa, 11.03.2006r.

(1) Milton Friedman mówi wprost: "On w dużej mierze podchodzi do
problemów ekonomicznych jak technik a nie jak ktoś, kto kieruje się
pewną filozofią" - z Miltonem Friedmanem rozmawia Andrzej Zwaniecki,
"Odra" - Wrocław , luty 1991.

(2) Rozmowa z Leszkiem Balcerowiczem - "Nie usypiajcie rozumu",
"Rzeczpospolita", 22-23 luty 2006.

(3) "Rynek ma tylko jedną zaletę" - "Forum", nr.
9/27.02-05.03.2006 za "New Perspectives Quarterly", 2006.

Autor jest wykładowcą Wyższej Szkoły Handlu i Finansów
Międzynarodowych

Nr 13 (26.03.2006)







ATS

Posted: 30 Sty 2007 11:42:00





wytlumaczcie mi czemu dyskusje za i przeciw rzadzacym zawsze konczy
ironiczne

Widzisz ja podobnie tego nie rozumiem. Rowniez (i w dalszym ciagu)
oczekuje argumentow. Chcialbym dyskusji merytorycznej i jest jeszcze w
miare OK. Narazie brakuje slow rodzaju PiSiory i Platfusy, wiec
najgorzej nie jest.

Niemniej brakuje caly czas odpowiedzi na kwestie taka oto: po co
wielcy ekonomisci i analitycy straszyli wszem i wobec o nadchodzacych
spadkach i krachach, skoro wiadomo i tak, ze:

- istnieja cykle gospodarcze
- bedzie kasa z UE
- otworzyl sie rynek pracy

Po co za nimi - jak echo - powtarzali te slogany Grupowicze?

Pzdr
A






Bartek

Posted: 30 Sty 2007 11:55:03



Ale nie dyskutujemy o tym, czy Balcerowicz jest OK, czy nie.Nie mieszajmy w
to GW, HGW, Balcerowicza ...

Rowniez (i w dalszym ciagu) oczekuje argumentow.
Wpisalem to juz wczesniej to wpisze jeszcze raz:

Oto dlaczego uwazam,ze dzialania rzadu maja negatywny wplyw na rynek:
- brak prywatyzacji
- pomysly ministra skarbu na rzadzenie czyms co dla siebie nazywam
"Holdingiem Polska" typu niech KGHM z zysku kupi LOT zamiast placic
dywidende
- brak reformy finansow publicznych w tym dwukrotne odkladanie zmian w
podatkach
- powolanie nowego, TAKIEGO szefa NBP zaledwie na godzine przed koncem
starej kadencji, co jest ujma dla zarzadzajacego (czytaj prezydenta)
- ciagle przepychanki z LPR i SO, w ktorych najwiecej ugrywa Pan Giertych
(becikowe, senioralne, maturalne, mundurkowe,....)
- pomysly min.Kalaty dotyczace emerytur i OFE
- rekord Guinessa w "ilosc ministrow finansow/rok"
- brak przez rok ambasadora przy UE, nie pojawienie sie w Davos itp.
- nie zalatwione sprawy eksportu miesa na wschod mimo zapewnien wtedy nie
ministra Leppera, ze on to by w tydzien zalatwil

Bartek






. 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Notowania, informacje, papiery wartościowe, akcje, obligacje - wymiana doświadczeń dotyczących inwestowania na giełdzie i nie tylko.
Gra na giełdzie nie jest łatwa tutaj jednak znajdziesz na pewno wiele rad jak pomnożyć swoje aktywa oraz wiele informacji o Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie - instytucji publicznej mającej na celu zapewnienie możliwości obrotu papierami wartościowymi, dopuszczonymi do obrotu giełdowego.
Dyskusja została podzielona na lata by łatwiej można było odszukać potrzebne informacje.
Życze wszystkim zakupów w dołku i sprzedaży na szczycie!

Czas ładowania strony (sek.): 1.028
miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności
° ogłoszenia ° kawaleria ° ogłoszenia archiwum °

Online: Odwiedzający - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 61 [6 Paź 2008 00:40:18]
Odwiedzający - 61 / + - 0
Księgarnie internetowe lyrics songs Kazimierz Dolny studia kraków abcenter.pl księgarnia internetowaprojektowanie stron pośrednictwo pracy lokale użytkowe pensjonaty Łeba pozycjonowanie stron