| Forum: / Giełda, inwestycje - archiwum 2007 / KiT |
| . 1 . 2 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| *ZBIG*
|
Posted: 18 Sty 2007 01:24:01 Witam zapraszam do obejrzenia wyników mojej analizy efektywności metody "kup i trzymaj". http://gaost.9o.pl//index.php?kat=systemy&id=kit |
| skippy
|
Posted: 18 Sty 2007 06:46:26 Witam! Nie czepiam się, ale ponieważ to jest oficjalny sajt z wynikami poważnych badań, to przepuść przez jakiś słownik. Jest parę ortów. Trochę przerysowujesz argumenty swoich oponentów, żeby ułatwić sobie pozycje startową. W dodatku Twoja teza o niezaprzeczalnych zaletach KiT zostaje przez samego Ciebie obalona w końcówce artykułu. Nie wiem co o tym myśleć. Chyba jakoś walczysz wewnętrznie. Pozdrawiam |
| Jerry
|
Posted: 18 Sty 2007 07:49:29 zapraszam do obejrzenia wyników mojej analizy efektywności metody "kup i
trzymaj". na własną rękę przetestowalem kup i trzymaj w wybranych, krótkich okresach i doszedłem do wniosku, że bardziej opłaca sie czasem pomoc "niewidzialnej ręce rynku", chociazby ucinajac straty. Wiecej wolnego czasu i oszczedności na kosztach transakcyjnych nie usprawiedliwiaja, moim zdaniem, bezczynnego przygladania sie jak topnieje kapitał. -- Jerry http://astromarket.blox.pl/html |
| skippy
|
Posted: 18 Sty 2007 07:55:51 Tu wyjątkowo ujmę się za ZBIGiem. KiT krótkookresowy to mniej więcej jak DT długoterminowy. Pozdrawiam |
| gz
|
Posted: 18 Sty 2007 08:17:44 Jak sadze odniosles sie do mojego tekstu na bossa.pl Wiec kilka uwag. Skippy juz wczesniej zauwazyl, ze odrobine sobie przeczysz. Z jednej strony chcesz cos udowodnic, z drugiej wychodzą Ci zupelnie inne wyniki, ale nie chcesz ich uznac, bo wierzysz, ze jest inaczej. To nie jest zbyt naukowe podejscie. Po drugie - wadą KiT jest dopuszczanie do drastycznych spadkow posiadanego kapitalu. Z perspektywy obecnej wszystko wyglada super - trzymajac jakas tam spolke (dla uproszczenia wybieram, zeby pokazac o co chodzi) - powiedzmy Boryszew mozna bylo zarobic od 1996 roku do dziś - 4300 procent Imponujące!! Niestety znam wielu takich, ktorzy sprzedawali Boryszew w 1998-1999 po tym jak spadł o blisko 70 proc. Trzy lata to niby niedługo - ale dla wielu zbyt długo, zeby patrzeć jak topnieje ich kapitał pzdr GZ |
| Skiba
|
Posted: 18 Sty 2007 08:44:47 Jestem bardzo ciekawy jak zareaguje ZBIG na Twój post. Moja "walka" na argumenty z nim zakonczyła sie moją porażką:) Przyrzekłem mu, ze nigdy więcej nie będę go niepokoił swoimi uwagami. On wie, ze ma racje i już.:) Gdy fakty świadczą przeciwko niemu, tym gorzej dla faktów. |
| skippy
|
Posted: 18 Sty 2007 08:53:06 Mam maniakalną tezę, że ZBIG zbiera materiały do jakiejś pracy. Materiały w postaci odpowiedzi na swoje różne śmiałe i czasem wykluczające się tezy. W sumie nic zdrożnego. :))) Pozdrawiam |
| skippy
|
Posted: 18 Sty 2007 09:06:17 Skoro prowadzisz takie badania i szukasz złotego środka, to ciekawiłaby mnie skuteczność KipT czyli Kup i prawie Trzymaj. Czyli dodanie do metody KiT stopa po spadku o x% od długoterminowego szczytu oraz odkupienia po wzroście i y% od długotermniowego dołka. Badania dla róznych parametrów x, y, oraz stałych czasowych liczenia szczytu i dołka. W ten sposób zobaczysz, co się lepiej sprawdza i jest bardziej efektywne na konkretnym rynku, indeksie itd. Uważam, że Twoje założenia co do sprzedaży i kupna przy przekraczaniu % udziału spółki w portfelu są co najmniej dziwne, jezeli nie uwzględniają żadnych optymalizujących paramterów (choćby chwilowy trend spółki). Wprowadzasz w ten sposób losowość do porządkowania nielosowych zdarzeń. Na siłę chcesz uzyskać entropię w wyniku której dojdziesz do niczego w nieskończoności. Pozdrawiam |
| *ZBIG*
|
Posted: 18 Sty 2007 09:16:26 Nie wiem co o tym myśleć. Chyba jakoś walczysz wewnętrznie.
Albert Einstein zapytany co będzie jeśli doświadczenia nie potwierdzą jego teorii, odpowiedział: "tym gorzej dla doświadczeń...". Daleki jestem od porównywania się Einsteinem, ale ja jestem pewny że metoda KiT musi być najlepsza, a jeśli testy na danych historycznych tego nie potwierdzają, to znaczy że być może jest jakiś błąd w obliczeniach. Dlatego zwlekałem z opublikowaniem tych wyników, choć obiecałem je przedstawić już dość dawno temu. Wciąż uważam że z tymi wynikami jest coś nie tak... Być może wynika to z faktu preparowania notowań na podstawie kursów i wypłaconych dywidend. Tak naprawdę nie jestem w stanie zweryfikować poprawności tych danych. Być może błąd kryje się w jakimś innym założeniu, którego nie wziąłem wogóle pod uwagę. przedstawiłem wyniki i podzieliłem się swoimi wątpliwościami bo myślałem że być może ktoś inny zauważy co jest nie tak... |
| skippy
|
Posted: 18 Sty 2007 09:37:14 ZBIG: przedstawiłem wyniki i podzieliłem się swoimi wątpliwościami bo myślałem
że być może ktoś inny zauważy co jest nie tak... Co najmniej trzy osoby zauwazyły ten fakt. Pozdrawiam |
| *ZBIG*
|
Posted: 18 Sty 2007 09:41:10 Jak sadze odniosles sie do mojego tekstu na bossa.pl
http://bossa.pl/edukacja/strategie/buy_and_hold.html Podpis zgadza się z twoim nikiem więc chyba tak... Wiec kilka uwag. Skippy juz wczesniej zauwazyl, ze odrobine sobie przeczysz.
Z jednej strony chcesz cos udowodnic, z drugiej wychodzą Ci zupelnie inne wyniki, ale nie chcesz ich uznac, bo wierzysz, ze jest inaczej. Wychodzi mi co innego niż oczekiwałem. Podawanie faktu że większość spółek w dłuższym okresie czasu raczej traci na wartości, jako argument przeciwko metodzie KiT uważam za lekką manipulację. To nie jest zbyt naukowe podejscie.
Starałem się ustalić fakty. To chyba jest naukowe podejście. Po drugie - wadą KiT jest dopuszczanie do drastycznych spadkow posiadanego
kapitalu. Podobnie jak w metodzie SIP (System inwestowana progresywnego), a jednak testy wykazują że ta taktyka jest efektywna i nawet *ogranicza ryzyko*, zamiast, jak to wynika z obiegowych opinii je zwiększać... Niestety znam wielu takich, ktorzy sprzedawali Boryszew w 1998-1999 po tym
jak spadł o blisko 70 proc. Każda metoda wymaga dyscypliny i wiary w jej skuteczność. Początkujący zawsze będą robić błędy w realizacji strategii inwestycyjnej, bo jej do końca nie opanowali i nie mają do niej absolutnego zaufania. Na to już nikt nie poradzi. Uważam jednak że jeśli już do czegoś namawiać początkujących to lepiej do metody KiT niż np. "gry z trendem". Wiem po sobie bo długo trwało zanim nabrałem zaufania do tej metody. Ciekawe komu z entuzjastów gry z trendem udało się nic nie sprzedać w ciągu ostatnich 3 dni włącznie z dzisiejszym, oprócz mnie? ;) |
| skippy
|
Posted: 18 Sty 2007 09:42:59 Mnie |
| Lukasz Wojtow
|
Posted: 18 Sty 2007 11:31:00 Witam
zapraszam do obejrzenia wyników mojej analizy efektywności metody "kup i trzymaj". http://gaost.9o.pl//index.php?kat=systemy&id=kit Nie rozumiem jednego - najpierw piszesz, ze KiT nie polecaja BMy i nie nalezy im ufac a potem piszesz, ze jednak KiT dziala troche gorzej ;) Druga sprawa - czy redukowales spolke jesli jej wycena przekroczyla 20% portfela? L |
| GZ
|
Posted: 18 Sty 2007 11:34:23 Gdyby to był Einstein, to moze byloby sie czym chwalic. Niestety to tylko Hegel :) Starałem się ustalić fakty. To chyba jest naukowe podejście.
Ustalenie faktów tak, ale już nie- szukanie potwierdzenia tezy, a jesli tego potwierdzenia nie ma - oparcie sie na "wierze" Każda metoda wymaga dyscypliny i wiary w jej skuteczność. (znów wiara - akurat nie jestem zwolennikiem zbyt dużej wiary na rynku) Początkujący zawsze będą robić błędy w realizacji strategii inwestycyjnej,
bo jej do końca nie opanowali i nie mają do niej absolutnego zaufania. Po pierwsze chciales udowodnic, ze KiT jest efektywniejsza od innej - nie udalo Ci sie, ale dowody odrzucasz. Rowniez odrzucasz fakty, zwiazane z zachowaniami inwestorów (typowymi, bo oczywiscie istnieje spora rzesza takich, ktora wytrzyma i 10 lat ze stratą 90 proc) Uważam jednak że jeśli już do czegoś namawiać początkujących to lepiej do
metody KiT niż np. "gry z trendem". KiT - jest banalna. Lepsze byloby nazwanie "Kup i Modl Sie" (czyli tu aspekt wiary jest istotny ;) ) . Gra z trendem to nie jest jednoznaczne okreslienie - z jakimi trendem? krotko, czy dlugoterminowym? jak definiowanym? itp itd. |
| Skiba
|
Posted: 18 Sty 2007 12:25:06 Gra z trendem to nie jest jednoznaczne okreslienie - z jakimi trendem?
krotko, czy dlugoterminowym? jak definiowanym? itp itd. Kiedyś ZBIG usiłował podać definicje trendu, ale skończyło sie na tym, ze napisał, iz on wie co to jest trend, ale brakuje mu słów aby taką definicje opisać:)) |
| *ZBIG*
|
Posted: 18 Sty 2007 20:36:18 To co proponujesz to rozszerzenie metody o identyfikację trendów. Ale skuteczność identyfikowania trendów można przecież przetestować niezależnie. Robiłem to przy opracowywaniu systemu GAOST i bez sprawdzania wiem że to raczej nie poprawi efektywności. Jeśli jakiś element strategii jest nieefektywny, to chyba nie da się tego w żaden sposób nadrobić. Teraz (minął 1 dzień) myślę że największym mankamentem metody którą testowałem jest to że następowało coś co nazwał bym "zapychaniem się portfela". Polegało to na tym że po wydaniu wszystkich pieniędzy na akcje, nie następowało "odświeżanie" portfela. Efekt był taki że portfelu było mało spółek które niedawno weszły na giełdę, a dużo i z dużym udziałem w portfelu spółek "starych", notowanych od dawna. Chyba spróbuję trochę podrążyć w tym kierunku... |
| *ZBIG*
|
Posted: 18 Sty 2007 20:36:32 Nie rozumiem jednego - najpierw piszesz, ze KiT nie polecaja BMy i nie
nalezy im ufac a potem piszesz, ze jednak KiT dziala troche gorzej ;) Metoda KiT *taka jaką testowałem* działa nie wystarczająco dobrze. Druga sprawa - czy redukowales spolke jesli jej wycena przekroczyla 20%
portfela? Właśnie tak. |
| *ZBIG*
|
Posted: 18 Sty 2007 20:36:40 Kiedyś ZBIG usiłował podać definicje trendu,
Podałem nawet dwie definicje, tylko że tobie żadna z nich się pewnie nie podoba... |
| Lukasz Wojtow
|
Posted: 18 Sty 2007 21:10:38 Nie rozumiem jednego - najpierw piszesz, ze KiT nie polecaja BMy i nie
nalezy im ufac a potem piszesz, ze jednak KiT dziala troche gorzej ;) Metoda KiT *taka jaką testowałem* działa nie wystarczająco dobrze. Jedno czego mnie nauczyl foreks to to, ze rynek ma zupelnie w d***ie czy to co mi sie wydaje o rynku to prawda. Z Toba jest tak, ze w cos wierzysz, z testow wychodzi Ci inaczej a na koniec dalej w to wierzysz nie akceptujac dowodow i doszukujac sie bledow. Moze jest blad w Twoim wyobrazeniu o rynku? Druga sprawa - czy redukowales spolke jesli jej wycena przekroczyla 20%
portfela? Właśnie tak. Fantastyczny sposo ograniczania zyskow. Napisz sobie program, ktory liczy profit factor jesli jest prawdopodobienstwo 51% ze tik ceny pojdzie w Twoja strone (przy takim samym tp i sl). Potem dodaj do programu stopniowe wychodzenie z zyskownej pozycji i napisz jak sie zmienil profit factor. Lw |
| *ZBIG*
|
Posted: 20 Sty 2007 21:13:42 Moze jest blad w Twoim wyobrazeniu o rynku?
Nie sądzę. Niedługo powinienem mieć jakieś dowody... Fantastyczny sposo ograniczania zyskow.
Ale jak wyjaśnisz że przy ograniczeniu maksymalnego udziału pojedynczej spółki w portfelu do 10% wyniki są lepsze? |
| Lukasz Wojtow
|
Posted: 20 Sty 2007 22:19:50 Moze jest blad w Twoim wyobrazeniu o rynku?
Nie sądzę. Niedługo powinienem mieć jakieś dowody... Jakie dowody? Fantastyczny sposo ograniczania zyskow.
Ale jak wyjaśnisz że przy ograniczeniu maksymalnego udziału pojedynczej spółki w portfelu do 10% wyniki są lepsze? W danym momencie na kazdej spolce masz tylko dwie mozliwosci: albo jest wieksza szansa, ze pojdzie w dol, albo wieksza ze pojdzie w gore. Jesli to pierwsza to powinienes sprzedawac wszystko, jesli to drugie to sprzedaz czesci jest glupota. Byc moze chodzi o to o czym pisal do mnie ostatnio Pobo - majac wiecej wolnej kasy nie omijasz tych, ktore bys ominal gdybys nie mial a zarobily i dlatego wynik jest lepszy. Sprobuj ograniczyc udzial do 2%. Wogle sprawdziles jak sie zachowuje profit factor jesli wychodzisz stopniowo z zyskownej pozycji, czy wierzysz w swoja racje tak mocno, ze wolisz nie sprawdzac? A tu fajny link, ktory odpowiada na pytanie czy istnieje cos lepszego niz "buy and hope": http://www.usatoday.com/money/perfi/columnist/waggon/2007-01-11-momentum_x.htm Pozdrawiam, L |
| KubaS
|
Posted: 20 Sty 2007 22:46:05 Poruszyłeś kwestię tego że polskie indeksy giełdowe są twożone sztucznie. Może jak byś próbował porównać dane do kapitalizacji polskiej giełdy to otrzymał byś inne wyniki. Próbowałeś może analizować NASDAQ pod kontem kup i trzymaj? Załózmy że kupiłem go pod koniec roku 1999 Albo NIKKEI 225 w roku 89. Po dziś dzień te indeksy nie osiągneły poziomu z tamtych lat. Kolejnym kontr argumentem jest pytanie ile czasu czekali ludzie którzy kupil akcje wchodzące w skład DJIA w roku 1929 aby zwróciła im się ta inwestycja? Wychodzi ładne dwadzieścia parę lat. Jak dla mnie gra na KiT niesie za soba ryzyko trafienia na podobny przypadek. Ale przytoczyłem tylko 3 skrajne przykłady. Trzeba by było przeanalizowac więcej danych z histori aby wyciągnąć trafne wnioski. Pozdrawiam Kuba |
| *ZBIG*
|
Posted: 21 Sty 2007 20:11:41 W danym momencie na kazdej spolce masz tylko dwie mozliwosci: albo jest
wieksza szansa, ze pojdzie w dol, albo wieksza ze pojdzie w gore. Jesli to pierwsza to powinienes sprzedawac wszystko, jesli to drugie to sprzedaz czesci jest glupota. Najczęściej zysk ze sprzedaży, lub kupna pożera prowizja od transakcji. Wogle sprawdziles jak sie zachowuje profit factor jesli wychodzisz
stopniowo z zyskownej pozycji, czy wierzysz w swoja racje tak mocno, ze wolisz nie sprawdzac? He! A może to ty zbyt mocno wierzysz w swoje racje. Z moich testów można wysnuć wniosek że stopniowe wychodzenie z zyskownych pozycji jest opłacalne. Ja wiem że to jest błędny wniosek, ale czy ty wiesz dlaczego po ograniczeniu maksymalnego udziału pojedynczej spółki w portfelu do 10% wynik testu jest lepszy? http://www.usatoday.com/money/perfi/columnist/waggon/2007-01-11-momentum_x.htm
Jeśli pokaże ci strategię która przez 99 lat pozwalała zarabiać 2X więcej niż KiT, ale w setnym roku doprowadziła do bankructwa, to będziesz uważał że jest lepsza niż KiT? Jeśli grasz z kimś z rzucanie monetą i na pierwszy rzut stawiasz wszystko co masz, a przy każdym kolejnym rzucie podwajasz stawkę, to możesz bardzo szybko wygrać mnóstwo kasy? Oczywiście że tak! Czy można wygrać w kasynie? Oczywiście że tak! Nawet w totolotka można wygrać! Problem polega na tym że nie opłaca się grać... Na giełdzie także nie opłaca się grać, choć oczywiście jeśli się gra to można wygrać. ;) |
| *ZBIG*
|
Posted: 21 Sty 2007 20:11:52 Kolejnym kontr argumentem jest pytanie ile czasu czekali ludzie którzy
kupil akcje wchodzące w skład DJIA w roku 1929 aby zwróciła im się ta inwestycja? Wychodzi ładne dwadzieścia parę lat. Każdy to wie. Dlatego wchodzenie w inwestycję trzeba rozłożyć w czasie aby uniknąć ryzyka cenowego. Innymi słowy trzeba uśrednić cenę zakupu na przestrzeni nawet kilku lat. Jeśli ktoś chce inwestować to nie powinno go interesować ile zarobi z w ciągu najbliższych 20 lat, ale to ile wogóle średnio można zarobić w ciągu 20 lat, a potem robić tak aby mniej więcej to osiągnąć. Podajesz przykłady okresów w których metoda KiT okazałą się kiepska, ale na miejsce każdego twojego przykładu ja mogę ci pokazać 2 w których metoda KiT była świetna. Chyba nie o to chodzi. Jak dla mnie gra na KiT niesie za soba ryzyko trafienia na podobny
przypadek. Dlatego ja proponuję system SIP. Trzeba by było przeanalizowac więcej danych z histori aby
wyciągnąć trafne wnioski. Testowanie metody KiT na indeksach niema sensu, bo nie można kupić indeksu. Przeciwnicy metody KiT twierdzą że nie jest możliwe osiągnięcie wzrostu kapitału porównywalnego ze wzrostem głównych indeksów kiedy inwestuje się w akcje. Ja uważam że to jest możliwe i to tylko chciałem udowodnić, choć nie do końca mi się to udało. Raczej nie udowodnię tego dla indeksu NASDAQ bo to za dużo danych do przeanalizowania. |
| *ZBIG*
|
Posted: 21 Sty 2007 20:14:01 Witam. Tak jak przypuszczałem w moje poprzednie obliczenia wkradł się błąd. Polegał on na błędnym wyliczeniu indeksu cenowego. Zrobiłem to tak że wyliczałem średnią zmianę ceny, ale nie wziąłem pod uwagę że nie wszystkie spółki były notowane na każdej sesji. Aktualnie na stronie są (jak sądzę) poprawne wyniki. Zmieniłem także nieco komentarz... :) Wykonałem także dodatkowy test w którym postawiłem na maksymalną dywersyfikację portfela. Nie zmniejszyło to bynajmniej zysków z inwestycji, co dla niektórych pewnie będzie zaskoczeniem. Obecne wyniki powinny zakończyć dyskusję na temat tego co można, a czego nie można osiągnąć metodą KiT, a także na temat tego czy warto, czy nie warto dywersyfikować inwestycji. http://gaost.9o.pl//index.php?kat=systemy&id=kit |
| Lukasz Wojtow
|
Posted: 21 Sty 2007 23:37:39 W danym momencie na kazdej spolce masz tylko dwie mozliwosci: albo jest
wieksza szansa, ze pojdzie w dol, albo wieksza ze pojdzie w gore. Jesli to pierwsza to powinienes sprzedawac wszystko, jesli to drugie to sprzedaz czesci jest glupota. Najczęściej zysk ze sprzedaży, lub kupna pożera prowizja od transakcji. Wiec moze za krotko trzymasz? Bo mi jakos wychodzi zupelnie cos innego. He! A może to ty zbyt mocno wierzysz w swoje racje.
Byc moze zachowuje sie jak hazardzista, ktory wierzy, ze mozna wygrac, jednak Ty zachowujesz sie jak gosc, ktoremu sie nie udalo i probuje calemu swiatu udowodnic, ze na dluzsza mete udac sie nie moze, a nawet jak sie uda to i tak tylko szczescie. Jeśli pokaże ci strategię która przez 99 lat pozwalała zarabiać 2X więcej
niż KiT, ale w setnym roku doprowadziła do bankructwa, to będziesz uważał że jest lepsza niż KiT? Problem w tym, ze KiT tez czasem doprowadza do bankructwa. Bo czy strata 70% procent to nie bankructwo? Czy ujemny wynik po kilkunastu latach, kiedy trzeba przejsc na emeryture, to nie bankructwo? Czy niewyplacalnosc biura maklerskiego to nie bankructwo? Na gieldzie, tak samo jak wszedzie w zyciu, potrzebna jest choc minimalna doza szczescia. Idac ulica mozesz zginac zupelnie przez przypdadek. Na gieldzie bez wzgledu na to jak inwestujesz mozesz zbankrutowac, jednak jesli zachowasz zdrowy rozsadek to przy odrobinie szczescia mozesz zarobic. I nie potrzeba tu takiego szczescia jak w kasynie, aby po dwudziestu latach grania w ruletke byc do przodu. Gielda to nie kasyno. W kasynie to oni maja przewage (oprocz black jacka czasami), na gieldzie czasem kupujacy ma przewage nad sprzedajacym i odwrotnie. Trzeba sie tylko nauczyc te momenty identyfikowac. Tobie sie nie udalo i probujesz wszystkim wmowic, ze cena akcji jest losowa. Otoz nie, trendy beda istnialy zawsze. Nie bede poraz kolejny podawal Ci metody, ktora pozwala osiagac zyski wieksze niz KiT bo znow napiszesz, ze za 100 lat taka metoda _moze_ zbankrutowac. Twoj SIP tez moze zbankrutowac. Wydajesz sie nieglupim gosciem, jednak mam wrazenie, ze zabraklo Ci cierpliwosci lub byc moze chciales sie wykpic na gieldzie jakims cwaniactwem a kiedy Ci sie nie udalo to sie obraziles i powiedziales, ze sie nie da. No coz, sprobuj latac samolotem bez szkolenia - zobaczysz co sie stanie. Czy można wygrać w kasynie? Oczywiście że tak!
Nawet w totolotka można wygrać! Ciagle nie rozumiesz roznicy miedzy byciem kasynem a chodzeniem do kasyna. Problem polega na tym że nie opłaca się grać...
Na giełdzie także nie opłaca się grać I tu tkwi Twoj problem. Wbiles sobie to tak mocno do glowy, ze niedocieraja do Ciebie argumenty. Pozdrawiam i z mojej strony EOT, bo nie mam ani ochoty ani potrzeby przekonywac Cie do moich racji. Lw |
| Artur Makowski
|
Posted: 22 Sty 2007 00:56:04 Czesc *ZBIG*, Sunday, January 21, 2007, 9:14:01 PM, napisal(es/as): Z Witam. Z Tak jak przypuszczałem w moje poprzednie obliczenia wkradł się błąd. Z Polegał on na błędnym wyliczeniu indeksu cenowego. Z Zrobiłem to tak że wyliczałem średnią zmianę ceny, ale nie wziąłem pod Z uwagę że nie wszystkie spółki były notowane na każdej sesji. Z Aktualnie na stronie są (jak sądzę) poprawne wyniki. Z Zmieniłem także nieco komentarz... :) Z Wykonałem także dodatkowy test w którym postawiłem na maksymalną Z dywersyfikację portfela. Nie zmniejszyło to bynajmniej zysków z inwestycji, Z co dla niektórych pewnie będzie zaskoczeniem. Z Obecne wyniki powinny zakończyć dyskusję na temat tego co można, a czego Z nie można osiągnąć metodą KiT, a także na temat tego czy warto, czy nie Z warto dywersyfikować inwestycji. Z http://gaost.9o.pl//index.php?kat=systemy&id=kit Wszystko OK tylko, proszę, zmień te wszystkie "tępo" na "tempo" na stronie... ;) Pozdrawiam z Wroclawia, Artur Makowski |
| pobo
|
Posted: 25 Sty 2007 10:57:42 Wykonałem także dodatkowy test w którym postawiłem na maksymalną
dywersyfikację portfela. Nie zmniejszyło to bynajmniej zysków z inwestycji, Sš dwa rodzaje dywersyfikacji: = naiwna = oparta na obliczeniach statystycznych (korelacja, stopa zysku, itp.) Ty jeste bez wštpienia złotym przykładem tej pierwszej -) (co nie zmniejsza faktu, że jestem pod wrażeniem Twoich eksperymentów). Pozdrowienia, pobo |
| totus
|
Posted: 29 Sty 2007 21:11:44 Każdy to wie. Dlatego wchodzenie w inwestycję trzeba rozłożyć w czasie aby
uniknąć ryzyka cenowego. Innymi słowy trzeba uśrednić cenę zakupu na przestrzeni nawet kilku lat. Jeśli ktoś chce inwestować to nie powinno go interesować ile zarobi z w ciągu najbliższych 20 lat, ale to ile wogóle średnio można zarobić w ciągu 20 lat, a potem robić tak aby mniej więcej to osiągnąć. Podajesz przykłady okresów w których metoda KiT okazałą się kiepska, ale na miejsce każdego twojego przykładu ja mogę ci pokazać 2 w których metoda KiT była świetna. Chyba nie o to chodzi. Otóż nie wybieramy sobie czasu inwestycji. Każdy inwestuje po coś. Kiedyś się rodzi, kiedyś ma 20 lat, kiedyś zaczyna inwestować i na koniec kiedyś pieniądze są potrzebne. Jak zacząłem inwestować 5 lat temu z perspektywą 20 lat i dziś spotkało mnie nieszczęście, choroba, i te pieniądze są mi potrzebne do utrzymania się przy życiu to co mam zrobić - umieram bo target nie został utrzymany. Budowanie teorii na nierealnych założeniach to kiepska metoda. A już założenie, że najlepiej inwestować w nieskończoność to dla mnie równoznaczne z paleniem pieniędzy w kominku. Co to za różnica? I tak z efektów inwestycji nie skorzystam. Wiele razy byłem świadkiem jaka to świetna inwestycja w nieruchomość. Pewne rentowne i takie tam. Ale jak pieniądze są gwałtownie potrzebne bo u dziecka zdiagnozowali białaczkę, albo u właściciela inwestycji raka żołądka, czy był wypadek i grozi niedowład. I co i sprzedaje się gwałtownie poniżej rynku z 30% i wszyscy są szczęśliwi, że z pieniędzy zdążyło się skorzystać. Dlatego jak ktoś urodzi się w czasach gdy rynki spadają i taki czas jest mu dany do inwestycji to musi zarabiać na korektach i nauczyć sie zarabiać na spadkach na derywatach i KiT wykorzystuje do wstawiania okien. |
| *ZBIG*
|
Posted: 30 Sty 2007 16:45:28 = oparta na obliczeniach statystycznych (korelacja, stopa zysku, itp.)
Wiem o czym mowa, ale to już jest AT, a ja chciałem pokazać efektywność metody KiT samej w sobie. Poza tym wydaje mi się że dywersyfikacja w formie naiwnej wcale nie musi być mniej skuteczna od tej popartej wyliczeniami, na takiej samej zasadzie jak losowy wybór spółek do portfela wcale nie musi być mniej efektywny niż ten poparty przez AF. |
| . 1 . 2 . >> |
|
Notowania, informacje, papiery wartościowe, akcje, obligacje - wymiana doświadczeń dotyczących inwestowania na giełdzie i nie tylko.
Gra na giełdzie nie jest łatwa tutaj jednak znajdziesz na pewno wiele rad jak pomnożyć swoje aktywa oraz wiele informacji o Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie - instytucji publicznej mającej na celu zapewnienie możliwości obrotu papierami wartościowymi, dopuszczonymi do obrotu giełdowego. Dyskusja została podzielona na lata by łatwiej można było odszukać potrzebne informacje. Życze wszystkim zakupów w dołku i sprzedaży na szczycie! Czas ładowania strony (sek.): 0.727 miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności ° ogłoszenia ° kawaleria ° ogłoszenia archiwum °
|